• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nie spodziewałam się.

Witam. Niewiem czy pisze w dobrym wątku ( rzadko korzystam z tego forum), sama niewiem co już mam myśleć. Od 2 lat staralismy się mężem o dziecko niestety z niepowodzeniem. Na koniec kwietnia dostałam normalna miesiączkę ( przynajmniej tak mi się zdawało że to miesiączką ) która trwała 9 dni co mnie bardzo zdziwiło ponieważ nigdy nie miałam tak długiej. Potem miałam 5 dni przerwy i znowu dostałam krwawienia. Myślałam że mam 40 lat i może zaczynam przekwitac. Zadzwoniłam do mojego lekarza który przepisał mi lek cyclonamine żebym przestała krwawić i umówił się ze mną na wizytę we wtorek aby sprawdzić co się dzieje. Tego samego dnia w nocy zaczęłam mocniej krwawić i wyleciał ze mnie wielki skrzep wielkości pięści. Następnego dnia coś mnie podkusilo żeby zrobić test ciążowy. Wynik od razu dwie kreski. Zestresowana zadzwoniłam do ginekologa, kazał mi przyjechać jak najszybciej. Ginekolog zrobił mi USG dopochwowe ( byłam po drugiej dawce leku i już tak mocno nie krwawiła). Na USG było widać skrzep ale lekarz powiedział że nie widzi pęcherzyka ciążowego. Zlecił mi zrobienie badania Beta HCG które zrobiłam wczoraj pierwsze i wyszło mi 2540,4 mlu. Jutro z rana muszę zrobić kolejną.Dodam jeszcze że nawet nie wiedziałam że jestem w ciąży, przez cały czas się dobrze czułam nie miałam żadnych mdłości i jedyne co to po ostatniej miesiączce został mi ból piersi. Od wczoraj przyszły objawy typu senność i mdłości. Niewiem już co mam myśleć. Czy to poronienie, czy jednak za wcześnie na pęcherzyk ciążowy na USG.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witam. Niewiem czy pisze w dobrym wątku ( rzadko korzystam z tego forum), sama niewiem co już mam myśleć. Od 2 lat staralismy się mężem o dziecko niestety z niepowodzeniem. Na koniec kwietnia dostałam normalna miesiączkę ( przynajmniej tak mi się zdawało że to miesiączką ) która trwała 9 dni co mnie bardzo zdziwiło ponieważ nigdy nie miałam tak długiej. Potem miałam 5 dni przerwy i znowu dostałam krwawienia. Myślałam że mam 40 lat i może zaczynam przekwitac. Zadzwoniłam do mojego lekarza który przepisał mi lek cyclonamine żebym przestała krwawić i umówił się ze mną na wizytę we wtorek aby sprawdzić co się dzieje. Tego samego dnia w nocy zaczęłam mocniej krwawić i wyleciał ze mnie wielki skrzep wielkości pięści. Następnego dnia coś mnie podkusilo żeby zrobić test ciążowy. Wynik od razu dwie kreski. Zestresowana zadzwoniłam do ginekologa, kazał mi przyjechać jak najszybciej. Ginekolog zrobił mi USG dopochwowe ( byłam po drugiej dawce leku i już tak mocno nie krwawiła). Na USG było widać skrzep ale lekarz powiedział że nie widzi pęcherzyka ciążowego. Zlecił mi zrobienie badania Beta HCG które zrobiłam wczoraj pierwsze i wyszło mi 2540,4 mlu. Jutro z rana muszę zrobić kolejną.Dodam jeszcze że nawet nie wiedziałam że jestem w ciąży, przez cały czas się dobrze czułam nie miałam żadnych mdłości i jedyne co to po ostatniej miesiączce został mi ból piersi. Od wczoraj przyszły objawy typu senność i mdłości. Niewiem już co mam myśleć. Czy to poronienie, czy jednak za wcześnie na pęcherzyk ciążowy na USG.
Pęcherzyk widać przy becie 1000.
Więc albo ten skrzep to był pęcherzyk albo zaliczasz ciążę pozamaciczną. Jeżeli ta beta urośnie to leć do szpitala, niech w szpitalu sprawdzą wszystko porządnie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry