reklama
Forum BabyBoom.pl

Dzień dobry

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Nacięcie krocza, czy cesarskie cięcie - oba zabiegi pozostawiają blizny. Czy ktoś ci powiedział w jaki sposób o nie zadbać, żeby po wygojeniu nie sprawiały ci dyskomfortu? Fizjoterapeutka Agata Skoworodko opowiada , czym są blizny, jak wygląda proces gojenia i jak możemy sobie pomóc, żeby je uelastycznić. Obejrzyj wywiad i podziel się swoim doświadczniem.

    A teraz coś totalnie babyboomowego. Jedna z naszych użytkowniczek pisze bardzo kobiecą książkę. Gorąco zapraszam do czytania i komentowania. Pomożesz się jej rozwinąć, podzielisz uwagami, słowami wsparcia? Przeczytaj

reklama

niechęć do ssania z piersi

Dołączył(a)
30 Maj 2005
Postów
4
Rozwiązania
0
Jestem zrozpaczona bo jutro czwarta doba po porodzie a mój synek nie próbuje nawet ssać piersi. Wogóle go nie karmię piersią, mam b.mało pokarmu(siary) dostaje tylko sztuczne mleko Bebilon1. W szpitalu jak tylko mi go przynoszą gdy jest niecierpliwy to odrazu zasypia (mimo że przystawiam mu pierś do ust)??? Synek urodził się z lekko cofniętą żuchwą- czy to może być tego powodem, że nie ssie piersi??? Nie może jej dobrze uchwycić? Proszę o rady. Denerwują mnie te pielęgniarki w szpitalu bo robią dziwne miny jakbym to ja nie chciała go karmić. Bardzo tego pragnę ale jestem bezradna. Próbowałam odciągać pokarm laktatorem ale pokarm nie idzie. Próbowałam też kapturków na sutki - też nie pomogło
Co mam robić?????
 
reklama

margot

Mamma Mia!
Dołączył(a)
4 Październik 2004
Postów
10 840
Rozwiązania
0
Hej,
Sprobuj wlożyć mu pierś do ust, lekko ją zwężając, i niech sobie troszkę potrzyma, choćby poliże, może w końcu załapie. Dzieci na początku mają niewielkie potrzeby, nawet jeśli Ty tego nie zauważasz to może jednak on coś wysysa. To samo dotyczy ilości siary na początku może jej być bardzo malutko, nawet możesz nie zauważyć, ale na pewno jest, nie martw się. Pij dużo płynów, min. 2 litry dziennie (wliczając zupę), przed karmieniem napij się czegoś ciepłego, ułatwia wypływ mleka. Na pewno to, że jest karmiony butelką utrudnia sprawę - bo butelkę chwyta się i ssie inaczej, łatwiej. A jak Twoje brodawki? Są wystające i uformowane? U mnie były problemy związane właśnie z brodawkami... Nie używaj lepiej kapturków. A najbardziej radze wybrać się lub przynajmniej zadzwonić do jakiejść poradni laktacyjnej, pokażą Ci jak przystawiać dziecko i rozwieją wątpliwości dotyczące żuchwy maleństwa, oszczędzi Ci to nerwów i cierpień (także fizycznych, bo jak źle chwyta to może uszkodzić brodawki, ja przez to przeszłam).
Trzymaj się, cierpliwości i powodzenia, karmienie piersią jest na początku trudne, ja też swoje wycierpiałam (uszkodzone brodawki, zapalenie piersi), ale jak się chce to w końcu się uda, nie poddawaj się.
 

margot

Mamma Mia!
Dołączył(a)
4 Październik 2004
Postów
10 840
Rozwiązania
0
A, i jeszcze jedno... piszesz, że przynoszą Ci synka - nie jest cały czas z Tobą? Jest wcześniaczkiem? A może ma żółtaczkę i dlatego jest taki senny? Jeśli jest dokramiany przez pielęgniarki z butli to może to być główną przyczyną problemów, ale nic straconego. Postaraj się, żeby był jak najwięcej z Tobą i próbuj, próbuj... Trzymam kciuki.
 
Dołączył(a)
30 Maj 2005
Postów
4
Rozwiązania
0
Nie jest wcześniakiem. Urodził się w ostatnim dniu 42 tygodnia. Rzeczywiście ma żółtaczkę. Postaram się jak już wyjdę z tego szpitala bo mam go serdecznie dość.
Serdecznie dziękuję za rady i pozdrawiam.
 

mela

Fanka BB :)
Dołączył(a)
10 Czerwiec 2004
Postów
296
Rozwiązania
0
Edytko - dzieci z żółtaczką bardzo często są leniuszkami przy ssaniu piersi. Są bardzo senne, a to nie ułatwia karmienia.
Gdy poziom bilirubiny będzie spadał dziecko zacznie chętniej jeść. Już niedługo będziesz miała małą "ssawkę". ;)
 

SIABA

Fanka BB :)
Dołączył(a)
30 Marzec 2005
Postów
660
Rozwiązania
0
Edytko ja miałam podobny problem - a wynikało to z tego ,ze siara bardzo powoli wypywała mivz piersi - mały ssał chwilkę i "odpadł" od piersi - jak mówiłam lekarce w szpitalu to sparwdziła mi pierś i stwierdziła, że pokarm jest więc ona nie wie o co mi chodzi. Pomogła mi połozna środowiskowa, która przychodzi do domku - zrobiła mi masaż piersi i odblokowała kanaliki mleczne - mleczko trysnęło jak z kranika i mały był zadowolony. Pzdr.
 

naja

Fan(ka)
Dołączył(a)
11 Maj 2005
Postów
8 750
Rozwiązania
0
uwazam, ze powinnas jak najczesciej przystawiac malucha!! nie pozwol, zeby sie rozleniwil na butelce i sztucznym mleku! moj synek przez peirwsze dni tez wypijal malutko, duzo spal, ale juz po tygodniu mialam wrazenie, ze wisi mi przy piersi non stop! tez myslalam, ze nie mam moze pokarmu, ale to nieprawda. siary jest malutko, ale wystarczajaco dla potrzeb dziecka.

za to mam zle doswiadczenia z pielegniarkami w szpitalu - im jest czasem wygodniej podac butelke, niz pomoc matce, nauczyc ja, jak karmic. nie daj sie temu i karm go jak najczesciej. w koncu sie zorientuje, o co ci chodzi.

zycze powodzenia i daj znac, jak wam idzie!
 

nikita33

Fan(ka)
Dołączył(a)
21 Grudzień 2004
Postów
2 021
Rozwiązania
0
Edytko! nie poddawaj się i staraj się, żeby małemu nie dawano butli. U nas był podobny problem -Filip nie bardzo chciał ssać - pojadł troszkę i zasypiał. Też miał żółtaczkę - ciągnęła mu się przez wiele tygodni, ale dość szybko zaczął przyzwoicie ssać. Ja nie pozwoliłam dokarmiać go butelką i starałam się jak najczęściej przystawiać go do piersi. On musiał nauczyć się dobrze chwytać brodawkę, a ja - musiałam się nauczyć go przystawiać - po cesarce miałam problem ze znalezieniem pozycji, wszystko bolało... Nie martw się, dzieciaczek z czasem zacznie więcej jeść, u nas też po paru tygodniach Filip prawie nie odklejał się od cyca, zapomniałam, że miałam jakiekolwiek problemy.
Staraj się rozluźnić przed karmieniem, weź ciepły prysznic, wtedy mleko łatwiej wypływa. No i jeśli jesteś napieta, maluch to wyczuwa. Nastaw się więc pozytywnie i nie stresuj się, tylko myśl, że napewno w końcu się uda. Twoje zdenerwowanie nie wpływa wcale korzystnie na produkcję pokarmu. Będzie dobrze, zobaczysz.

pozdrawiam
nikita
 

PaulaC

Czerwcowa mama 2005
Dołączył(a)
3 Listopad 2004
Postów
2 154
Miasto
Kraków
Rozwiązania
0
Miałam podobny problem. Synek dużo spał i nie chciał ssać piersi. Przez pierwszą dobę ulewał wodami płodowymi, potem były problemy z przystawianiem go do piersi. Położne nie mogły sobie poradzić i każda mówiła co innego. Miałam go budzić co 3 godziny i podawać pierś. Za każdym razem kończyło się awanturą i krzykiem, ale na siłę przytrzymywałyśmy go przy cycu, sprawdzano u niego odruch ssania( palec w gumowej rękawiczce wkłada się do buzi dziecka i sprawdza czy ssie) On ssał rękawiczkę, ja miałam pokarm, sutki łatwe do uchwycenia. Nikt nie potrafł powiedzieć o co chodzi. Dopiero w dniu wypisu położna krok po kroku pokazała mi jak przyjąć wygodną pozycję, jak dokładnie przystawić do piersi i po wyjściu ze szpitala radzę sobie sama. Mały zaczął ssać, chociaż zdaża się jeszcze, że marudzi i
wtedy trzeba być spokojnym bo zaraz wyczuje, że się denerwuję i krzyczy jeszcze głośniej.
Mnie mleko wypływało za szybko i miałam twarde brodawki dlatego odciągałam troszeczkę laktatorem i wtedy podawałam pierś. Z dnia na dzień jest coraz lepiej. Uwież w siebie i próbuj z różnymi pozycjami. Może małemu jest po prostu niewygodnie?
 
reklama

Kati

Fanka BB :)
Dołączył(a)
14 Marzec 2005
Postów
164
Rozwiązania
0
Hej Edyta! Przede wszystkim gratulacje!
My również przerabiałyśmy ten problem nie tak dawno i to święta prawda, że należy dziecko jak najczęściej przystawiać do piersi. Moja Laura "wisiała" na cycuniu nawet po 2 godz. i też martwiłam się, że coś jest nie tak. Dopiero jedna z położnych wyjaśniła mi, że siara nie jest zbyt pożywna (bogata w witaminy owszem) i męczyłyśmy się dopóki nie poleciało mleko. Prawda jest taka, że często dzieci są dokarmiane dla świętego spokoju, bo niektórym położnym brak cierpliwości na pokazanie właściwej pozycji i sposobu podania piersi. Na pewno nie rezygnuj z karmienia naturalnego.
Trzymamy za Was kciuki i kciuczki! Powodzenia!
 

Polecamy

null

Nowe wątki

reklama

Konkursy i testy

Test

Brzuszek dziecka potrzebuje pomocy? Sprawdź Eva/Qu Bambini

Zgłoszenia przyjmujemy do 27/10/2019

Konkurs

Wygraj zestawy od Pampers! Konkurs fotograficzny - To już umiem!

Zgłoszenia przyjmujemy do 24/09/2019

Konkurs

Konkurs: Mój czas na sok, moja chwila na sok

Zgłoszenia przyjmujemy do 23/09/2019

Nowe pytania

Do góry