Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
No a mysmy wrocili. Bylo fajnie choc pogoda w kratke i dwa dni tak deszczowe,ze plany poszly w odstawke:-( Teraz doprowadzamy pomalu pobojowisko jakim jest dom po podrozy do porzadku i pomalu pakujemy znow walizki:-) Tym razem na bardzo dlugiiiiii wyjazd ale z ten juz z planowym internetem i czasem na bb:-)
Sylka podroze w wiekszosci zwiazane z praca meza a my z Julkiem tak na doczepke:-) Fakt faktem, ze kawalek swiata zobaczylismy i mam nadzieje ze na tym sie nie skonczy. Teraz zmykamy na trzy miesiace do San Francisco (sabbatical na Uniwersytecie Stanford) a w sierpniu przeprowadzamy sie do Zurichu - i jezeli bedzie ok to tam juz na stale zamieszkamy - ale podrozowac mam nadzieje jeszcze nadal bedziemy (naturalni dopoki ja nie znajde tam pracy i nie zostane przez to uziemiona);-)
No my znow zmykamy. Czeka nas dosc dlugi lot (8 godzin) i mam nadzieje, ze wszystko pojdzie dobrze, bo im Julek starszy tym podrozowanie staje sie trudniejsze. No i ciekawa jestem ilu rzeczy zesmy zapomnieli - bo po raz pierwszy pakujemy sie na 3 miesiace ( a wyszly tylko 3 walizki ?) Lece na ostatni przeglad zakamarkow i pomalu w droge.
Trzymajta kciuki aby ?Julek nie dal sie nie tylko nam ale i innym we znaki tzn. aby sobie smacznie spal i ogolnie byl grzeczny.