reklama

Nieobecnosci...

reklama
Aniu -wracaj juz:-D

Fredko- a ja Ci zazdroszcze słoneczka!!!!..wczoraj tez bylam na rowerze ..."wypizgało" mnie równo:baffled:potem grillowalismy..masakra..wiało,................. porazka..ja chcedo Polski!:-) słonca!!!!
 
Sylwio nieobecność nie usprawiedliwiona. Melduj co u Ciebie?:-)

Rusałka i Kasia obecność połowicznie usprawiedliwiona. A gdzie zdjęcia?

Reszta podpadziochy!!:-):-):-):-):-):-D:-D
 
niestety wczoraj nie wziełam aparatu...a załowałam!..mała niczym gwiazda- pieknie spiewała, recytowała wiersze:szok:..:-Daz byłam w szoku, ze tak odwazna (najpierw obserwowała, a potem popisywała sie;-)ale bylismy z niej dumni!:tak::tak::tak:..a rodzice rówieśników Klaudii (a był Rafałek i Maja wrzesien 2006)- w ciezkim szoku:-)ile ona potrafi:rofl2:
 
Juz jestem :))) Ale totalnego lenia mam... poczytam ale za wiele nie napisze...pewnie zejdzie mi z 3 dni az sie znowu wkrece...
Co do urlopu to u nas mala zmiana planu...nie lipiec a sierpien wiec Dorcia mozesz udezac na Mazury :-D

I chcialam jeszcze dodac ze bardzooo dziekuej za kolejne karteczki dla Noemi-przyszla wlasnie od Rusalki i od Irmy...
No i musze powiedziec ze ode mnie juz karteczek w tym roku nie doczekacie sie:-(:-(:-( Pol rana w sobote wypisywalam kartki,naklejalam znaczkiapotem mialam tylko wyslac...Mialam przygotowane dla wszystkich mimo ze juz niektorzy to dawno urodziny obeszli...No i pojechalismy po poludniu na miasto,lazenie po sklepach bla bla,a ze nie bylo zadnej skrzynki w poblizu wiec nosilam je tak w siateczce... No ale nie donioslam juz zadnej bo gdzies po drodze zasialam...No k*** myslalam ze wyjde z siebie...:angry::angry::angry::angry: Powiedzialam ze juz ostatni raz robie zakupy w Braunschweigu...Bo juz raz zagubilam bluzke,potem raz prawie zapomialam nowej bielizny z przystanku a teraz to...Pech k**.pech!!! Takrze wybaczcie ale drugiej tury juz nie bede kupowala...:zawstydzona/y::-(
 
reklama
Juz jestem:tak:Wczoraj zajechalismy wieczorkiem ale nie miałam siły nawet zajrzeć bo Mateusz to istne tornado. Strasznie nas wymęczył na promie. Ja nie wiem skąd on ma tyle energii- mógłby mamusi pożyczyć:-DOgólnie podróż udana choć męcząca a najgorsze że tu w Goteborgu burze od wczoraj i zimnica:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry