reklama

Nieobecnosci...

reklama
Kakaw ale miałaś fajnie. Aż Ci zazdroszczę. Ja mam na codzień jedną wielką imprę... robotę:crazy:. Ale,.... za 2 tygodnie urlop.... hip hip hurrrrra:-). Jedziemy jak najdalej od W-wy tam gdzie piasek i woda.....:-):-D:-D:-D
 
A ja doniose tylko, ze dotarlismy bez problemow (maluchy mi sie na medal spisaly choc zmeczenie bylo widoczne i dalo sie we znaki zwlaszcza Julkowi) i gotujemy sie w tutejszych klimatach (33 stopnie i ta wilgotnosc - ble - nienawidze takiego lata). Czasu niestety malo bo maz wyjechal sluzbow od razu nastepnego dnia po przylocie i do niedzieli siedze sama. W sumie nie jest zle ale wieczorami juz niejako zapobiegawczo przed 22 jestem w lozku - no bo nigdy nie wiadomo jaka noc nas czeka. No i pogoda tez niezle przyczynia sie do zmeczenia i chorob (na zewnatrz upaly a w domu airco i zima w nocy) - bo zaczynalo mnie cos brac ale chyba sie nie rozkreci po zaaplikowaniu kilku dostepnych pod reka srodkow (oby!)

Przy okazji witam wszystkie powracajace z 'wojazy':-)

No i spoznione: Mamootku milego mazurowania!
 
reklama
No niestety tęsknimy zawsze za latem a jak przyjdą upały to...... chcemy żeby już sobie poszło :-D
Ja uwielbiam upały mogą być nawet 30 stopniowe ale tylko wtedy gdy...... tyłek mam zamoczony na leżaku w wodzie a nogi mi fale obmywają :tak:a tak w mieście to też nieznoszę Airco u nas narazie nie są popularne więc trzeba się męczyć bez klimatyzacji Moje dzieciaki wczoraj sobie zażyczyły basen na balkonie i tam pupy moczyły :-D:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry