reklama

Nieobecnosci...

reklama
Ja jestem... Weekend sie udal..bylo super...potem od poniedzialku wiadomo,przedszkole ,potem byly zakupy do pokoju mlodej,kupilismy sobie komode na przedpokoj do papierow Adama...wszystko musialam poprzekladac,sajgon nieziemski a przy pomyslnych wiatrach bedzie malowanie w sobote...Wczoraj spadla na mnie okropna wiadomosc...Moja mama jest w szpitalu...podejzewali udar mozgu:-(Jestem zalamana...jeszcze nic nie wiem dokladnie...pisalam teraz do Mamy smsa czy moge zadzwonic,ale akurat czeka na obchod...wiec nadal niepewnosc...Od brata tylko wiem ze czuje sie lepiej i napewno bylo to jakies niedokrwienie mozgu...Modle sie by bylo dobrze bo chyba se w leb strzele gdyby tfuu tfuuu mialo byc to udarem mozu...Teraz mam chwile ...mloda od 8:30 sama w przedszkolu :-) ide na obiad do niej na 11:30 :) wiec mam jeszcze polgodziny i pedze najpierw ogladac fotki...wieczorem sobie nadrbie reszte...Pozdrawiam :*
 
Dziekuje dziewczyny!! Rozmawialam z mama...Mama miala jakies niedokrwienie mozgu...sama jeszcze nie wie co i jak...Dodatkowo ma wrzody na dwunastnicy i rzoladku :baffled: Slabo mowila...tak cicho :-( Mam nadzieje ze nic nie ukrywa bo moja mama jest taka ze nikogo nie lubi martwic...zawsze jak cos jest ukrywa itd... Bedzie miala robiona punkcje,gastroskopie i jeszcze raz przeswietlenie glowy...Trzymajcie kciuki!!!!!!!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry