ja w poniedziałek wracam do pracy i pewnie też nie będzie szans, aby wpaść w ciągu dnia, dostęp do netu mam, ale w tej pracy to tak mi czas leci, że zapominam nawet że czas już wyjść, a jak mam Oti w żłobku i muszę ją odebrać, to nastawiam sobie budzik, aby przypadkiem nie przeoczyć
A teraz w sumie też czasu mało, ciągle coś do nadrobienia w domu, w zasadzie zarządziłam generalne porządki i od miesiąca wynoszę dziennie 3 pelne worki śmieci

, nie wiem gdzie u mnie to mieściło sie, a jeszcze przeglądu ubrań nie zrobiłam. Zazwyczaj jest tak, że ciężko mi się z czym rozstać i wrzucam do kanciapy no i graciarnia mała się zrobiła w naszym pomieszczeniu gospodarczym

Całe szczęscie, że w ogóle w domu mamy taki kącik

Zmeczylo mne generalnie mieszkanie w bałaganie

Teraz rozumiem moja mame, którą nigdy nie połozyla się spać, poki na wieczor mieszkanie nie błyszczało
