reklama

Nieobecnosci...

reklama
oj jestem. Coraz bardziej mi ciężko. Mała coraz częściej płacze. Ma kolki już prawie codziennie. W wolnej chwili staram się zająć Olą. Mam coraz większe wyrzuty sumienia. Niestety nie umiem podołać obowiązkom przy dwójce. Padam.... Jedyna rzecz na której nie oszczędzam to na sobie. Staram się ubrać, umalować i jakoś wyglądać. To mnie trzyma przy życiu i zakupy:-).
 
Dzięki dziewczyny. A co do kropelek nie daje jej żadnych. Poza tym nie wiem które są tak naprawdę dobre. Pije koper włoski. Spróbuje jej kupić infakol może to coś pomoże. Dopiero od dzisiaj jestem wstanie gdzieś wyjść. Adam ma już grafik w pracy i mam go już częściej w domu. Dzisiaj nawet wyszłam z Olą na zakupy. No właśnie z chorą Olą. Kicha i prycha że hej.
 
Fredka dawaj kropelki koniecznie- kolki to masakra...nie na każdego działają te same, sab simplex u nas nie kupisz-jak zamawiałam w czeskiej aptece a potem mi szwagier przywiózł z Niemiec ale sie potłukly...wiec z braku przerzucilismy sie na bobotic - polskie, bardzo podobne do sab simplex i chyba tez działa...poza tym lekarz przepisał nam debridat- ładnie reguluje prace układu pokarmowego - trzymajcie sie i powodzenia!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry