reklama

Nieobecnosci...

reklama
Ja wrocilam a tu pusto :-(.... halllloooo.....:-)

Po powrocie z Belgii troch mnie wciagnely sprawy organizacyjne...przedszkola dzieci, planowane wakacje, lato w rozjazdach (jak zwykle;-))....i tak tylko przelotem zagladalam. No ale teraz powinno byc lepiej...tydzien w Alpach juz zaliczony, Julek zdobyl pierwszy narciarski medal (spedzil tydzen w nariarskim przedszkolu:-), mysmy z mezem mieli wkoncu okazje pojezdzc na nartach bo Zoska w tym roku nie protestowala i z ochota chodzila tydzien do lokalnego przedszkola. Tak wiec urlop zimowy jak najbardziej udany i dzieki temu teraz jakos tak lzej wdrazac sie w codziennosc :-)
 
reklama
dziewczeta- ja nie nadazam za Wami...naprawde chcialabym, ale to wrecz niemozlwie:-D ..ja po calym dniu...wycisnieta jak cytryna teraz siadam do kompa...gdzie konczy mi sie pranie, skonczylam prasowac:baffled: i zmkam spac, bo padam! a dzien, by ze wszystkim wyrobic zaczynam o 6-7- inaczej doba mialaby dla mnie za malo godzin...tak jak teraz koniec tygodnia, a ja czuje sie jak przeorana:sorry2:
przelece przez wszytkie nasze watki i mowie dobranoc...moze do jutra choc zaplanowalam w koncu porzadki!:surprised:musze w szafkach poukldac, bo wszystcy maja pozradek -maz, corka, a ja od powrotu z wakacji wywalam ciuchy z szafy szukam potrzebnych i wciskam:-D bo z czasem krucho :surprised: ja to naprawde licze ze jak dzidzius sie urodzi wowczas troche spasuje:-D i "odpoczne"
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry