reklama

Nieobecnosci...

reklama
A czerwcówki nie mogą przestać istnieć ... no co wy dziewczyny ... Znamy się już tyle lat :tak: Czytanie was to już jak narkotyk ...
Czasami odwyk ale jednak się wraca :-D

Dokladnie!:-)

Ja tez jestem ale troche ciezko z czasem bo mi meza wywialo na ponad dwa tygodnie. No i jak teraz usiade juz przy komputerze to glownie po to by zrobic zakupy (ktore maz przywiezie;-)), poplanowac wizyty i nasze podroze, przeczytac wiadomosci i co tam u was slychac....ale jakos na odpowiedzi juz czasu nie starcza. W sobote przylatuje do mnie siostra z chlopakiem wiec nie wiem czy bedzie latwiej czy raczej wrecz odwrotnie :-) No ale bede sie starac!
 
W sumie tak jak co roku cale lato poza domem: koniec czerwca do Belgii nad morze na dwa tygodnie, potem 10 dni na Sycylii, a potem wylot do stanow i tym razem zaczynamy od kilku miejsc w Californii, a potem do NC na prawie miesiac (i mam nadzieje, ze uda nam sie wybrac na wybrzeze na kilka dni bo to juz ostatni rok kiedy ,musimy, byc w NC wiec takze niejako ostatnia szansa).
Ogolny plan i daty juz mamy w grafiku ale teraz pozostaje wszystko dokladnie (mniej lub bardziej ;-)) poplanowac....a za tym nie przepadam ... bo mam taki charakter, ze za dlugo sie zastanawiam kombinuje, szukam a w koncu wybieram niemal zawsze i tak te pierwsze rozwiazania:-)

No i w koncowce maja mamy jeszcze wizyte znajomych i szukam chaletu/mieszkanka/hotelu na 3 dni dla dwoch rodzin gdziesz nad jeziorkiem kolo Luzern. No i ciekawych aktywnosci. Nad tym akurat siedze.

Ale mamy takze jedne wakacje na ktore musimy sie tylko spakowac :-) ( w kwietniu (tesciowie zabieraja cala rodzine i wszystko organizuja...w tym roku Teneryfa ..zamiast Swiat Wielkanocnych w domu..troche dziwnie ale coz)
 
Cicha ale fajnie!!!

My chorzy. Ala na antybiotyku a ja padam. Kilka nocy nie przespanych, mega temperatura, dreszcze. Musze iść do lekarza. Ola ma dzisiaj bal karnawałowy. Myślałam, ze pójdę i popatrzę a tu taka kicha.
 
oj podczytuję tu ostatnio nieregularnie bo juz nie daję rady z tym wszystkim ale jednak mam ambicje wszystko wiedziec :)moją sytuację i powody rzadkiego pisania znacie- tzn nie Bartek jest "problemem" tylko Karol- ciągle choruy a jak nie chory to niestety bardzo męczący - jego zachowanie pozostawia do życzenia./...moje zdrowie też - znów mi zatoki rozwaliło a po antybiotyk nie pójde bo nie chce znów na pogotowiu wylądować :(
poza tym zbliza się mi mega stres powrotu do pracy :(:(:(
mam nadzieje jednak że teraz bedzie tylko lepiej (zawsze mam)
Cicha- wasze życie jest niesamowite :) a te podróże to tak że mąż Twój w tych różnych miejscach pracuje a wy za nim?
 
Cicha..takie zycie by mi pasowalo:cool:
zawsze A marudze, ze bysmy troche wiecej popodrozowali(szczegolnie, ze moziwosci sa i moglby polaczyc prace z prozowaniem), ale on taki stateczny...i mu sie UK podoba, a mi odpowiada, ze jak skonczymy domek w PL to zaczniemy podrozowac...tttttiaaaaaaaaaa:crazy::-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry