reklama

Nieobecnosci...

ja mialam takie ..i byla poczatkowo przerazona, ze nie bede mogla rodzic silami natury...przy Klaudii...ale jak urodzilam ja poprzez cc...i czulam sie jak sie czulam w trakcie i po...to nie wyobrqazam sobie inaczej...Wszystko wspominam naprawde bdb! i mam przyjaciolke, ktora pierwsze rodzila silami natury...drugie poprzez cc...i powiedziala tak - Dora- kiedys chcemy miec trzecie...i ja juz dzis wiem- W ZYCIU NIE PODDAM SIE TORTUROM PORODU NATURALNEGO...- to jej cytat..tez byla z cc b.zadowolona.

co do wszelkiego ryzyka - i przy cc i przy nat. niestety ono jest!

a dziecko do cc takze jest przygotowywane..podaje sie oxy itd..
 
reklama
A ja melduję, że jesli mnie już jutro nie będzie tutaj to znaczy, że wypuściliśmy się na te Mazury. I w związku z tym życze Wam Wszystkim już teraz dużo spokoju w Święta i grzecznych dzieci :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry