reklama

Nieobecnosci...

reklama
nie mam linka ..a fotki nie cykne..bo albo gdzies w sklepie, na teledysku w tv widzialam, albo u sis-choc tego nie jestem pewna czy u niej czy u jej niedoszlej szwagierki z ktora mieszkala:D...


u mnie imprezka...i tylko modle sie, by moj A jutro nie mial kaca...bo bede musiala prowadzic..a nie lubie jego miec obok jak ja prowadze...Dooora gaazuuu...Dorciaaa zwolnijjj...eee ooo aaa iii eeee....:>:D
 
Ja z Adamem zaraz nerwowo jezdze...on zaczyna panikowac,krzyczy stoj a ja nie wiem o co chodzi...Ostatnio 34 pasmowka,pelno aut ja okrazona 3 autobusami i ten krzyczec mi zaczyna bo myslal ze ja slepa i autobus zahacze bo na 10 cm...A ja pelna kontrola ale jak zaczal mi panikowac to i ja paniki dostalam :-D potem polecialy k*rwy i byl spokoj :-D Jak sama jade to jestem na maxa wyluzowana...do tego czuje ze mam pelna kontrole nad autem itd...nigdy nie robie niczego jak nie jestem pewna...bo wiadomo-szybko mozna zycie stracic....No ale teraz tez wiem jak Adam sie wkurzal jak ja tak panikowalam jako pasazer :-D
 
ja właśnie ze względu na takie sytuacje boję się skończyć prawo jazdy. Wiem, wiem, że utopiłam kupę kasy jednak boję się o swoje i dzieci bezpieczeństwo.
A swoją drogą witajcie. Nie było mnie kilka dni bo wpadłam w deprechę. Od tygodnia mam zatkane obydwa ucha i nic nie słyszę. Bardzo mnie to irytuję i doprowadza do szewskiej pasji. Niestety nasza służba zdrowia działa jak działa i wizytę u laryngologa mam dopiero w piątek. Do tego czasu zwariuję. Próbowałam na różne sposoby je udrożnić. Olejek kamforowy, przeróżne lekarstwa i dupa. A zaczęło się od bólu gardła, a skończyło na zatkaniu uszu. Podejrzewam, że to od zatok. Internista rozłożył ręce i skierował mnie do laryngologa. A mi się chce płakać. Współczuje ludziom którzy nie słyszą. To istny koszmar. A mi nerwy niestety zaczęły szwankować. Wczoraj wygoniłam z domu całe towarzystwo. Zamknęłam się w łazience i płakałam z bezradności. Do tego wszystkiego Ala coś mi pokasłuje a ja nie słyszę co jej dolega. Idę z nią do lekarza, bo sama nie wiem co się dzieje. Gdybym słyszała to bym zareagowała. A tu dupa.
 
ale przetkanie mi nic nie pomorze. Tak sądzę. Już tak raz miałam. Brałam prawie 2 tygodnie antybiotyk. Bo katar zamiast do nosa skierował się w stronę uszu.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry