Czesc dziewczeta:-) My tez zyjemy. Wakacje juz dawno za nami i podroze tez. Goscie tez byli i odjechali. Przyznam, ze dostosowalismy sie juz do codziennego rytmu i chyba po raz pierwszy od 3 lat mieszkania w tym miescie, wracalam z wakacji z uczuciem: wracam do domu:-) No a to ponioslo za soba konsekwencje...w koncu zamiast rozgladac sie za czyms innym mysle jak ulepszyc tu sobie to nasze zycie i mieszkanko.
A ogolnie to was podczytuje w miare systematycznie tyle, ze jakos zebrac sie nie moglam. Bo codziennie do polnocy przy komputerze a jakos tak spraw malo zalatwionych:-( No ale mam ostre postanowienie poprawy przynajmniej wzgledem bb:-)