Jestem w Warszawie, ale klikam tylko na chwilkę, bo komp został u Marcina na Mazurach. A teraz klikam z biura.
Chłopcy szczęśliwi i zmazurowani. W zeszłym tygodniu rzeczywiście było zimno, ale weekend był juz prawdziwie letni.
Ja w tym tygodniu chodzę do pracy na full etat, żeby na przyszły tydzień znów wyjechać na Mazury. Póki co jestem tu sama, odwiedzam znajomych i nie przejmuję się, tym, kiedy wrócę do domu i co dam dzieciom jeść :-)
Dajcie mi proszę znać kiedy Rusia się rozdwoi. Kasiu? Moge na Ciebie liczyć? :-)
Uściski gorące. Tęsknię za Wami :-)
Kasiu, Wojtuś dziękuje za karteczkę urodzinową.
Pati, wysłałam kartkę urodzinową do Noemi jeszcze w maju, a tu kilka dni temu znów znalazłam ją w skrzynce. Nie doszła.