reklama

Niepochamowane żądze Majeczki W?? - proszę o radę

Temat na forum 'Niemowlaki' rozpoczęty przez Ewellka, 19 Listopad 2007.

  1. Ewellka

    Ewellka Zaciekawiona BB

    Majeczka urodziła się jako 4kg niemowlaczek więc już w życiu płodowym miala niepohamowany apetyt. Niby wszystko fajnie Dzidzia je, ale...
    brodawki coraz bardziej bolą a Maja mimo że leży przy piersi i ssie to po odstawieniu często płacze nie może zasnąć, jednak gdy zaczynamy Ja nosić uspakaja się ale o śnie nie mam mowy.Gdy znów przystawimy Ją do piersi owszem uspakaja się ssie ale po pewnym czasie ulewa, więc chyba nie była głodna?
    1.Co robimy nie tak co powinniśmy zmienić aby Majcia była spokojniejsza?
    2.Ile razy dziennie karmić Majcię?
    3.Czy karmić za każdym razem gdy się przebudzi czy dać zasnąć gdy slipka się zamykają?
    4. Karmię piersią co mogę jeść(jakieś menu)?
    5. Czy dokarmiać Małą nan'em?
     
  2. saratonie

    saratonie Mama Bartoszka 18.07.2007

    Mnie też bolały na początku brodawki spróbuj zmienić pozycje do karmienia, i smaruj po zakończeniu brodawke własnym mleczkiem, to szybko przejdzie i póżniej ze tak powiem sama przyjemność. Dzidzia może płacze bo boli ja brzuszek, możesz masować przed karmieniem i układac dzidzie na brzuszku często to powinno pomóc, a i dbaj o to zeby zawsze sie odbiło. Bartoszkowi tez sie ulewało i samo przeszło i też bardzo dużo płakał, poprostu niektóre dzieci tak mają.

    1. Wprowadzcie Mai ustabilizowany rozkład dnia.Spacerek o okreslonej porze kapanie,
    2, Karmienie nażadanie lecz nie krócej niż co 1,5 godziny (rada pediatry), 10 min wystarczy aby zdrowe niemowle wypiło melczko z piersi, po dłuzszym czasie ssie powietrz , dlatego tez może płakać.
    3. dziecko nie zwsze chce jesc, ustal sobie ze karmienie co 1,5 do 2 godzin na poczatek jak zapłacze pomiedzy to chodzi o cos innego, ja tak zrobiłam tyle ze u nas jest juz wiekszy odstep miedzy karrmieniami. Tak szybko nauczysz sie o co chodzi dzieciaczkowi.Nie trzymaj sie równych godzin tylko ustal czas pomiedzy.
    4. Pediatra powiedział mi ze moge jesc wszystko oprocz kapusty kalafiora ostrych przypraw, wiem ze teraz tyle sie mówi o diecie, Ja na poczatku trzymałam jadłam tylko gotwane mieso i marchewke, rosołek , gdybym cofła czas to jadłabym wszystko co podczas ciąży, poprostu za pozno trafilismy do tego pediatry. Moje zdanie jesc wszsytko i obserwować dzidzie.a ostroznie z mlekiem i ogólnie z serami.
    5. Mi tez było ciezko bo mały najpeirw tez wisiał cały czas na piersi ale nie dałam za wygraną i przyjelam jakis plan, fakt ze doszłam do tego po trzech tygodniach ale doszłam i teraz nasza dzidzi płacze coraz mniej, takze ja bym nie dokarmiała, mozesz uczulic sobie dziecko, mleko mamy jest najlepsze !

    Nie ucz dziecka zasypiania przy piersi powinno nauczyc sie spac w łózeczku, ja tak nauczyłam i czasem mam problem. Mów do niego łagodnie jak nie spi. Pozdrawiam
     
  3. reklama
  4. Irlandia

    Irlandia Mama Kwietniowa 2006

    Saratonie - nic dodać nic ując...
    Irzeba tylko trzymać kciuki za mamę i życzyć powodzenia.
    Fakt, jak dziecko płacze to nie znaczy, że tylko z głodu. Pamiętaj, zeby eliminować: głód, pielucha, za ciepło, za zimno, potrzeba bliskości, ból :-(. Na początku takie są potrzeby.
    Rozkład dnia to podstawa, sprawia, że dzień staje się przewidywalny a dziecko przez to czuje się bezpieczniej.
    Bolące brodawki można smarować mlekiem, ale jeśli pojawiają się pęknięcia to lepiej wkroczyć z Bepantenem - nie trzeba zmywać do karmienia. Mleko jest pożywką dla bakterii i łatwo wtedy o zakażenie.
    Co do diety zgodzę się w stu procentach.
     
  5. zgred

    zgred Maj 06, Maj 07...

    Dziewczyny napisały już wiele mąrdych rad. Napiszę tylko żebyś się nie martwiła b owszystko się unormuje. Staraj się też dobrze ją odbijać i kłaść spać do łóżeczka, starając się żeby nie zasypiała przy cycuniu (o ile to możliwe, na początku to trudne, ale już niedługo będzie mniej spać i wtedy się da) A do możliwych przyczyn płączu trzeba też dodać potrzebę snu.

    Nie ma potrzeby dokarmiania mlekiem modyfikowanym naprawdę, dopiero jeśli widac że dziecko się nie najada po tym, że długo nie przybiera na wadze (mówimy o przedziałach tygodniowych i dłuższych, nie z dnia na dzień)

    Agnieszka
     
  6. Ewellka

    Ewellka Zaciekawiona BB

    Wszystko ładnie pięknie ale czemu Ona nie chce spać?????!!!
     
  7. Kasiulec81

    Kasiulec81 Mama Krzysia i Alicji

    Ewelka dziecko jak jest przemęczone to nie może zasnąć i płacze. Nie można przegapić tego momentu - jak robi się senne -bo potem właśnie mogą być problemy z marudzeniem. Takie małe dzieciątko to okres czuwania ma ok 45 minutowy-włącznie ze zmianą pieluchy,potem powinnaś się starać ją położyć spać. Innaczej jak wypadnie jej drzemka to będzie płaczliwa i już. Piszę o tych 45 minutach orientacyjnie z tego co pamiętam jaki był mój synek ale dzieci są różne.
    Powiem Ci jeszcze jedną rzecz. Daj sobie i dziecku trochę więcej czasu na poznanie jego potrzeb. Ja dopiero po ok miesiącu nauczyłam się w miarę rozpoznawać jego sygnały i na nie odpowiednio reagować, a Krzyś też często płakał. Karmiłam go co godzina czasem wisiał na cycku 40 minut. Z czasem powolutku wszystko się jakoś unormowało. Powodzenia.
     
  8. saratonie

    saratonie Mama Bartoszka 18.07.2007

    Ewellka madre ksiazki podaja normy ile dziecko powinno spac, to tylko ksiazki, mój Bartoszek przez pierwsze 2 miesiace spał po 10-15 minutek. Kazde dziecko jest inne jezeli nie spi widocznie nie potrzebuje, jezeli oczywiscie nic ja nie boli.
     
  9. Ewellka

    Ewellka Zaciekawiona BB

    Drogie Panie na 90% mogę stwierdzić że problem tkwi w niedostatecznej kaloryczności mojego pokarmu. Maja poprostu była głodna. Podałam jej NAN HA(takie dostawała jeszcze w szpitalu gdy mialam malo pokarmu) usneła bez problemu. Podobnie postąpiłam rano efekt śpi spokojnie. Wiem zaraz odezwą się głosy krytyki ale zrozumcie nie ma sensu według mnie na siłę uszczęśliwiać Dzidzię piersią. Teraz Córcia jest najedzona spokojna i wyspana a przecież te czynniki w dużej mierze decydują o zdrowym rozwoju.
     
  10. reklama
  11. Kasiulec81

    Kasiulec81 Mama Krzysia i Alicji

    Prawdopodobnie jest tak dlatego,że po 2 tygodniach karminia cięzko mówić o ustabilizowanej laktacji. Produkcja jest w okresie dostosowywania się do potrzeb malutkiej,dlatego ważne jest częste przystawianie. Druga rzecz to ssanie.Dla Twojej dwutygodniowej córci jest to nielada wysiłek, z czasem się w tym wyspecjalizuje i będzie opróżniała pierś w 3 minuty. Teraz jak podasz jej buteleczkę z mlekiem to zdąrzy ją wypić zanim się zmęczy i jest happy.
    No nie jest to prosta sprawa to całe karmienie ani dla mamy ani dla dziecka, powiem tylko,że Twoja sytuacja nie jest ani nadzwyczjna ani wyjątkowa. Każde dziecko w wieku 2 tygodni będzie spokojniejsze po wypiciu butli niż gdyby miało tę samą ilość wyciągnąć własnymi siłami z cyca mamy. Ale trzeba ćwiczyć bo to jedyna droga do sukcesu w karmieniu piersią. Możesz mi wierzyć albo nie ale Twoje mleko jest dokładnie na tyle kaloryczne na ile musi być. Pozdrawiam.
     
  12. saratonie

    saratonie Mama Bartoszka 18.07.2007

    Ewellka każdy postepuje jak uważa. Z tego co ja czytałam to po 2 tygodniach od narodzin skład mleka matki się zmienia na bardziej treściwe, z pokarmu znika siara. Zrobiłas jak uważałas. Ja przetrfałam wiszenie na piersi i inne rzeczy , wszystko dla dobra dziecka, które ani raz nie było chore, nawet gdy ja miałam 39 stopni on był zdrowy, myśle że dlatego że miał przeciwciała z mojego mleczka. Dodam jescze ze byłam tak konsekwenta ze przez dwa miesiace nie zotswiłam małego ani na godzinkę, bałam się mu dać butelki żeby sie nie nauczył że łatwo mu leci i zeby chciał pierś. Ja to przetrwałam. Czasem w nocy wtsaje do niego 5 razy. Nasz rekord to 10, wiem ze po modyfikowanym spał by całą noc, ale powiedziłąm sobie przynajmniej 6 miesiący , tyle wytrzymam, a jak się da to i dłużej. Teraz ide do pracy i nie rezygnuje z karmienia piersią. Trudno bedę chodziła po ścianach ale nie zrezygnuje . Pozdrawiam
     

Poleć forum