Klaudia12348
Zaangażowana w BB
Dziewczyny mam pytanie czy warto zaszczepić dziecko czy może lepiej nie. Któraś z was nie szczepila dziecka?. Jak dziecko bez szczepienia się rozwija? Czy są związane z tym problemy jakbym np nie zaszczepila dziecka?
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Moje dzieci są szczepione i córka dopóki nie poszła do przedszkola to jedyne na co "chorowała" to katar. Wszystko zweryfikowało dopiero przedszkole. Więc jeżeli Twoje dziecko nie chodzi do żłobka czy przedszkola to rewelacyjna odporność to raczej brak narażenia na większe skupisko bakterii a nie kwestia szczepienia- od taka moja interpretacja.
Czy miałaś jakieś nie przyjemności związane z sanepidem?Nasze dziecko jest nie szczepione. Długo czytaliśmy, dowiadywaliśmy się na ten temat i taką decyzję podjęliśmy. Dziś ma rok i 8 miesiecy, nie jest jedynym dzieckiem nieszczepionym z naszego otoczenia. Ja nie neguje osób , które szczepią więc proszę też o nie negowanie nas. Córka jeszcze nigdy nie chorowała, oprócz kataru który występował podczas ząbkowania. Nie przyjęła jeszcze żadnego leku ani antybiotyku. Rozwija się bardzo dobrze , ma bardzo dobrą odporność. Mam porównanie z dzieckiem w równym wieku z rodziny. Od momentu zaczepienia po narodzinach wystąpiło kilka razy zapalenie płuc, oskrzeli, zapalenie ucha środkowego, częsty katar, silny kaszel... I wiele innych chorób. Dziecko przyjęło masę antybiotyków, sterydy, zastrzyki...
Nikogo nie namawiam do nieszczepienia. My jak narazie nie będziemy tego robić. Pozdrawiam
A tak zapytam...
Przecież szczepienia mają chronić przed zachorowaniem?
Więc dlaczego obawiacie się osób nie zaszczepionych?
I dlaczego nikt nie mówi o tym, że dorośli powinni wybrać dawki przypominające?
Przecież ich szczepienia są już przedawnione..
Ale ja mówię o przypadkach rodziców dzieci zaszczepionych. Proszę odpowiedzieć mi czy szczepienia ich nie chronią ?? Proszę odnieść się do całego wpisu. . A propos czytania ze zrozumieniem.Czytanie ze zrozumieniem sie kłania lub przy najmniej odrobina myślenia!!!
Są maluszki wcześniaki które z przyczyn zdrowotnych zaszczepione byc nie mogą i mają opóźnione szczepienia. Jeśli w.kolo jest pełno debili świadomie nieszczepiących swoje dzieci to.ryzyko epidemii rosnie i w pierwszej kolejności cierpią niewinne małe istotki
Kwestia podejscia - moj M nie byl szczepiony na rozyczke i ospe, ani ich nie przechodzil wiec w momencie gdy nasza corka rozpoczela zlobek, poszedl sie zaszczepic.Ale ja mówię o przypadkach rodziców dzieci zaszczepionych. Proszę odpowiedzieć mi czy szczepienia ich nie chronią ?? Proszę odnieść się do całego wpisu. . A propos czytania ze zrozumieniem.
Ale ja mówię o przypadkach rodziców dzieci zaszczepionych. Proszę odpowiedzieć mi czy szczepienia ich nie chronią ?? Proszę odnieść się do całego wpisu. . A propos czytania ze zrozumieniem.
Moje dzieci są szczepione i córka dopóki nie poszła do przedszkola to jedyne na co "chorowała" to katar. Wszystko zweryfikowało dopiero przedszkole. Więc jeżeli Twoje dziecko nie chodzi do żłobka czy przedszkola to rewelacyjna odporność to raczej brak narażenia na większe skupisko bakterii a nie kwestia szczepienia- od taka moja interpretacja.Kilkakrotne zapalenie płuc , oskrzeli czy ucha środkowego to przeziębienia? Ja nie mówię jedynie o katarze.
Moje dzieci są szczepione i córka dopóki nie poszła do przedszkola to jedyne na co "chorowała" to katar. Wszystko zweryfikowało dopiero przedszkole. Więc jeżeli Twoje dziecko nie chodzi do żłobka czy przedszkola to rewelacyjna odporność to raczej brak narażenia na większe skupisko bakterii a nie kwestia szczepienia- od taka moja interpretacja.