reklama

Nieznośny Kochany 4 latek

Temat na forum 'Przedszkolaki' rozpoczęty przez MagdaHerman, 6 Sierpień 2008.

  1. MagdaHerman

    MagdaHerman Początkująca w BB

    Moja córka ma 4 latka i idzie od września do przedszkola.Jednakże nie należy do najgrzeczniejszych dzieci.W piaskownicy nie potrafi się bawić, zawsze dochodzi do bójki i szamotaniny.Dominuje nad innymi dziećmi bo jest większa. A gdy mówie jej dlaczego bije inne dzieci to odpowiada mi że dzieci są brzydkie i musi je bić. Nikt jej w domu nie bije nie oglada agresywnej telewizji więc nie wiem skąd się to bierze?! Boję sie przedszkola nie chcę by ktoś zrobił z niej kozła ofiarnego a Pani Przedszkolanka wyżywała się na niej. Kocham ją to moje dziecko, ale bardzo trudne, żywe.(nie ma ADHD- sprawdzałam). Czy ktoś ma też takie dzieci, czy tylko moje jest takie kochane! I co robić z taką żywą Iskierką?
     
  2. gosia1980

    gosia1980 Początkująca w BB

    Mój Tomuś też w tym roku idzie pierwszy raz do przedszkola ( ma 3 i pół roku) i chociaż jest bardzo rezolutnym dzieckiem jest przy tym bardzo uparty i ma rządzący charakter nie martwię sie o jego przystosowanie do " życia w przedszkolu". Taki charakterek czasem pomaga. Ty również sie nie martw akceptacje w przedszkolu swojej córeczki. dzieci maja swój własny język i zobaczysz Twoja córeczka szybko znajdzie sobie przyjaciół. A pani w przedszkolu ma za zadanie pomagać dzieciom przystosować się do życia w grupie, one maja na to swoje sposoby - wiem bo sama jestem przedszkolanką. wiec głowa do góry i odwagi- zobaczysz wszystko będzie dobrze.
     
  3. reklama
  4. Anka.G

    Anka.G Mama Damiana i Miłosza

    Hm........skąd ja to znam.Mój Damian tez ma chratker przewódczy.Jest prędki , wszędzie go pełno , nie usiedził na tyłku ani chwili nie lubi porażki i jest zadziorny.Od września czeka go przedszkole.Ja najbardzdziej sie boje matek które przyjdą do mnie na skargę że ich dziecko zostało pobite :-(.
    Pozdrawiam
     
  5. nikita33

    nikita33 Fan(ka)

    Moje dziecko należy raczej do tych spokojnych, może nawet zbyt spokojnych. Ja chciałabym, żeby Filip miał taki "rządzący" charakter. Oczywiście przesada w żadną stronę nie jest wskazana. Wydaje mi się, że nie macie co martwić się na zapas. Takie zadziorne dzieci w przedszkolu będą musiały przystosować się choć trochę do grupy, jeśli będą chciały się bawić z innymi dziećmi, poza tym tam nie będzie mamy, więc i dzieci nie będą czuły się tak pewnie i mogą się zachowywać całkiem inaczej, niż w Waszej obecności. Wydaje mi się, że przedszkole dobrze im zrobi, a pani jest po to między innymi, żeby hamować, jak się pociecha za bardzo rozhula. Panie mają na różne rzeczy swoje skuteczne sposoby, przynajmniej takie mam obserwacje z przedszkola mojego synka. Mają doświadczenie i wiedzą, jak sobie radzić z trudniejszymi dziećmi. No i raczej nie dopuszczą, żeby dzieci się biły. Magda, nie zakładaj z góry, że ktoś z Twojej córki zrobi ofiarę lub że pani przedszkolanka będzie się wyżywać. Jeśli masz obawy, to porozmawiaj zaraz na początku roku przedszkolnego z panią i powiedz, co Cię martwi. Wtedy ona bardziej zwróci uwagę na zachowanie córci, może jakoś nią pokieruje, żeby jej energia poszła w dobrą stronę. No i polecam rozmowę z przedszkolnym psychologiem, ja korzystałam i naprawdę każda taka rozmowa była dla mnie bardzo cenna. Bądź dobrej myśli i zaufaj paniom w przedszkolu. Powodzenia
    nikita
     
  6. xmamuska

    xmamuska Mamusia Sandruni i Julci

    Cześć babeczki ja również jestem mamusią nieznośnej ale za to bardzo Kochanej 4 latki, ma na imie Sandra. To bardzo kochana dziewczynka, ale czasem poprostu tak daje w kość ze aż mi sie płakać chce,jest straszne złośliwa:baffled: czase tak ładnie bawi sie ze swoja siostrzyczką 19 miesięczną, a czasem tak jej dokucza, ja wiem ze to tez zazdrość,ogólnie Sandrunia jest bardzo żywym dzieckiem,nieusiedzi nawet chwilki w miejscu,wszedzie jej pełno :tak::-) Sandrunia niestety nie idzie do przeczkola,ponieważ się nie dostała:-( ponieważ ja niepracuje,a było wiecej dzieci obojga rodziców pracujących:-( przykro mi z tego powodu no ale cóż zrobić,mam nadzieje ze juz w przyszłym roku pujdą obydwie do przeczkola a ja wkońcu do pracy,do ludzi... bo już bym bardzo chciała,kocham je nad życie ale rozłąka dobrze nam zrobi:tak: na początek tyle, mam nadzieje że bedziemy mogły nieraz kozystać na tym wątku ze swoich rad:tak: teraz lece poczytać o zabawach dla 4 latków :-) Pozdrawiam Serdecznie
     
  7. Mozi

    Mozi MAMUŚKA BB

    Zgadzam sie z Nikita i innymi mamami,ze nawet najbardziej zywe
    i "troche" nieznosne dziecko w przedszkolu inaczej sie zachowuje.
    Moja poszla do przedszkola w tamtym roku miala 2 lata i 8 miesiecy
    (3 lata miala pod koniec grudnia),tez sie balam,ze nie dostosuje sie do grupy,bo najmlodsza,bardzo zywa i jak sie na cos uprze,to nie ma odpusc.
    Wiec wiem o co sie teraz martwicie,aby byc spokojniejsze porozmawiajcie
    na poczatku z panie Wychowawczynia tak jak radzila Nikita.

    Xmamuska moja sie nie dostal do przedszkola na osiedlu,
    ale na osiedlu obok bylo miesce wiec tam przepisalam jej karte
    w tym roku juz idzie,a wlasciwie juz chodzi do tego przedszkoa
    ktorego chcialam,bo w tym miesicacu jest tam dyzor
    Radze zapytac teraz albo w polowie wrzesnia lub pazdziernika
    czy ktos nie zrezygnowal,albo nie podpisal umowy wtedy jest dziecko skleslone
     
  8. moniau

    moniau Aktywna w BB

    Nasz Maksio od samego urodzenia dawał nam popalić, a teraz... to żywe, ciekawe swiata dziecko, przekochane, nie da sobie w "kaszę" dmuchać, potrafi walczyć o swoje, bałam się co będzie w rpzedszkolu bo on naprawde jest czasem taki, ze doprowadza mnie do łez, a jak mówię, ze zaraz bede płakac przez niego to on młówi" a to sobie płacz mamuś, płacz" i się jeszcze uśmeicha...:) akze rozbraja mnie naprawde, te jego teksty i podchody, nie przepuści aby innemu dziecku babki z piasku nie zepsuć, nie zburzyć wierzy...wtedy ma największa frajdę...taka już chyba natura chłopców jest - tak sobie to tłumaczę, ale w przedszkolu - dodam, ze dopeiro 3-cim panie znalazły podejscie do niego, bo po poprzendich to był gorszy z dnia na dzień...
    a teraz jest super, naprawde super, słucha abrdziej, uczestniczy w zajęciach, a w porpzendich nie uczestniczył nawet raz
    spiewa piosenki, w przedskzolu nie ma z nim problemów...także myślę że jak z naszym dali rade to i z twoją córcią sobie poradzą.
     
  9. Anka.G

    Anka.G Mama Damiana i Miłosza

    Gosia 1980 i jak młody w przedszkolu??? Damian mimo obawa szybko się dostosował.
    Pozdrawiam
     
  10. reklama
  11. agatulka25

    agatulka25 Mamusia Zuzi i Maksa

    kurczę jak bym o moich dzieciach słyszała tak samo mam
    jednego dnia bawią sie kochaja a 2 dnia tłuka o głupia zabawkę i żadne nei odpuści wrrrrrrrr



    moja sie dostałą do przedszkola dopiero tego 2 z listy a te przy samym praiwe domu nie przyjeło za mało punktów dostałą pewnie dlatego że ja nie pracuje
    na razie nie idzie jej dobrze z przedszkolem 1 tydzień jako tako potem była chora po chorobie za zadne skarby nie chciała chodzić i nagle wyszło ze płacze przy jedzeniu i niechce sie bawić z dziećmi i mói ze jej się nudzi w przedszkolu
    teraz była tydzień i od poniedziałku ma ospę wrrrrrrrrrrr wiec znowu przerwa i boje się co to bedzie jak bedzie musiłała iśc znowu
     
  12. Agata_23

    Agata_23 Zaciekawiona BB

    Witam jestem mama czteroletniego Danielka :-D.Moj synek odkad sie urodzil dal mi mocno popalic od poczatku byl dzieckiem bardzo zywiolowym.dopoki nie poszedl do przedszkola byl bardzo uparty i nerwowy jak cos nie poszlo po jego mysli potrafil wpadac w furie i to nie dlatego ze jest rozpieszczonym dzieckiem co pewnie wielu ludzi na ulicy moglo sobie pomyslec nie poprostu nie ktore dzieci jak rowniez moj synek- nie potrafia zapanowac nad swoimi emocjami nie radza sobie z tym. w momencie jak poszedl do przedszkola zmienil sie o 360% sama nie poznawalam swojego dziecka jak sie zmienia w pozytywym tego słówa znaczeniu.zaczal sie sluchac potrafi juz sie skupic na jednej wykonywanej czynnosci co wczesniej bylo nie do pomyslenia nie jest tak calkiem idealnie ha ha nie raz panie w przedszkolu skarza ze popchnal czy sie nie slucha ale mysle ze to normalne gdyz dzieci dopiero jak pojda do przedszkola tak naprawde wtedy ucza sie relacji z drugim dzieckiem(czlowiekiem) i dopiero wtedy zaczynaja rozumiec wsystko gdy obok nie ma mamy bo ucza sie samodzielnosci a to duza szkola zycia dla takiego maluszka i dla mamy tez zeby madrze dzieckiem pokierowala w tak waznym dla niego momencie wkraczania w nowy etap zycia pozdrawiam wszystkie mamy nieznośnych kochanych czterolatkow :-)
     
    Ostatnia edycja: 24 Październik 2008

Poleć forum