To może I ja napiszę. Zrobilam test ciążowy, wyszła w ciągu niespełna minuty druga kreska, choć blada. Poszłam na betę, potwierdziła się ciąża (nie pamiętam ile wyszło). Poszłam więc do gina (wizyta po kilku dniach od bety). Na usg gin znalazł pęcherzyk, nie był do końca pewien, czy nie będzie to cp (slaba widoczność nawet usg dopochwowym), zlecił betę przyrost. Przyrost osiągnął nieco ponad 69%.
To było w zeszłym roku w październiku. W miedzyczasie jak juz bylo lepiej widac, okazalo sie, ze zarodek jest w jamie macicy. Obecnie 34 tydzień ciąży nam leci. Minimalny przyrost w 48h to 66%. U nas było 69% i jest ok.