Wg mnie nie ma sensu robić bety tak wysoko bo ona nic nie powie. Chyba ze sprawdza się czy spada bo ciąża się nie rozwija.Dziewczyny szukam słów pocieszenia dla siostry, bo moje tłumaczenia nic nie dają. Jest w ciąży, skończyła właśnie 7 tydzień. Ostatnią betę robiła 31.01 - 1400. Do tego czasu przyrosty były idealne. Wczoraj coś ja podkusiło i znowu zrobiła betę - 15000. Wszystkie kalkulatory mówią o przyroście poniżej normy. Chociaż ja jej tłumacze, ze beta powyżej 6000 zwalnia. Wizytę serduszkową ma dopiero 15.02, ale już spisała ciąże na straty. Czy naprawdę ten przyrost jest taki zły?