Luka
Opowiadaj jak to zrobiłaśFranek od kiedy zaczął chodzi omija nocnik szerokim łukiem:-(
Iszatr - ja nadal z tego powodu trwam w permanentnym szoku

I zasługa tak naprawdę (niestety) nie jest moja - obie Babcie opiekujące się na przemian Zuzią wykazały się czujnością (szczególnie węchową
) i konsekwencją. Sadzały ją na nocnik za każdym razem kiedy Zuzia puszczała jakąś zwiększoną ilość bączków, albo kiedy potencjalnie przypadała pora qpy (np. zawsze rano po śniadaniu lub po drzemce).
Często oczywiście kończyło się na siedzeniu na nocniczku i zrobieniu qpy za chwilę do pampka.
Ale Zuza zaczęła kumać po co właściwie ma nocnik.
Sama jeszcze nie zawsze potrafi dać znać, że to TEN moment, zwykle zaczyna chodzić koło nocnika -
ale jak jest już po i qpa jest w pampku każe go sobie od razu zmieniać.Niemniej sytuacja kiedy qpa ląduje w pampku jest już bardzo sporadyczna


Wczoraj siedziała na nocniku dobre 20 minut zanim coś się w nim znalazło.

Myślę, że na każdego malca przyjdzie jego własna pora

Ostatnia edycja:
