reklama

Nocnik

  • Starter tematu Starter tematu efilo
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Luka :szok::szok::szok::szok::szok::szok:
Opowiadaj jak to zrobiłaś:confused::confused::confused::confused::confused: Franek od kiedy zaczął chodzi omija nocnik szerokim łukiem:-(

Iszatr - ja nadal z tego powodu trwam w permanentnym szoku :szok:
I zasługa tak naprawdę (niestety) nie jest moja - obie Babcie opiekujące się na przemian Zuzią wykazały się czujnością (szczególnie węchową
:-D) i konsekwencją.
Sadzały ją na nocnik za każdym razem kiedy Zuzia puszczała jakąś zwiększoną ilość bączków, albo kiedy potencjalnie przypadała pora qpy (np. zawsze rano po śniadaniu lub po drzemce).
Często oczywiście kończyło się na siedzeniu na nocniczku i zrobieniu qpy za chwilę do pampka.
Ale Zuza zaczęła kumać po co właściwie ma nocnik.
Sama jeszcze nie zawsze potrafi dać znać, że to TEN moment, zwykle zaczyna chodzić koło nocnika -
:tak: ale jak jest już po i qpa jest w pampku każe go sobie od razu zmieniać.
Niemniej sytuacja kiedy qpa ląduje w pampku jest już bardzo sporadyczna :tak::tak:

Wczoraj siedziała na nocniku dobre 20 minut zanim coś się w nim znalazło.:-D

Myślę, że na każdego malca przyjdzie jego własna pora
:tak:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Mój Czarek zaczął mówić kiedy robi kupkę "ee" i siku (psiii) i dzięki temu prawie wszystkie kupki udaje nam się już łapać do nocniczka, ale z siku jeszcze nie wychodzi, bo woła kiedy sika:-D Ale i tak jestem dumna z synka.:-)
 
brawo dla zdolniachów:tak: Michał nadal nie mówi, że chce kupkę tylko albo stęka i kiwa głową pokazując rączką w kierunku łazienki, albo najnormalniej w świecie idzie (biegnie) do ubikacji, a jak nie pójdę za nim od razu, to przychodzi po mnie:-D z siusianiem jeszcze nie załapał;-)
 
Zosia nocnik traktuje jako super wygodne siedzenie. Ciagle go kradnie z łazienki i idzie z nim do pokoju stawia przed tv i każe sobie bajke puścić. (tylko zebyście sobie nie pomyśłaly że sobia nic tylko cały dzień bajki ogląda ;) )
Ostatecznie jeszcze zakłada sobie na głowe :-D

udało jej sie raz zrobic qpsona do nocniczka ale to zupełny przypadek był. myślę jednak że powoli będziemy się do tego przymierzać

Wielkie gratki nocnikowcom :tak:
 
Moja Alusia lubi nocnik ale mysli ze to samochodzik, siada i robim "brum, brum". Potem wyciaga czesci (mamy taki tron z klapka, miseczka i "deska") i zaczyna majstrowac paluszkami przy baterii zeby zagral. Jak juz zagra to zaczyna tanczyc z bananem na buzce :-) Oj nie wiem jak ja naucze, nie mam pomyslu narazie.
 
reklama
A moja Zuzka zakłada sobie nocnik na głowę. Bawili się kiedyś z tatem i tato miał niezły ubaw. No i teraz Zu myśli że to fajna zabawa. Jej pierwsze skojarzenie z nocnikiem to chełm na głowę. Też mnie cieżka praca czeka żeby jej tego oduczyc.

Bardzo podziwiam Czarusia. I reszte dzieciaczków korzystających z nocnika.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry