reklama

Nocnikowe zmagania

hmm.. ja nie wiem czy moje by sobie pieluche zdejmwala. jak wie ze moze lac to pewnie by lala,A tak to rajsopki zdejmuje bo wie ze nie ma pieluchy i dzis przed wyjsciem potezna awantura bo nie chciala pieluchy,dlatego pytam bo mi sie wydaje ze to szybko by było......
 
reklama
w przedszkolu sama nie zdejmuje, tylko sygnalizuje i pani jej pomaga, w domu sama siada
mysle ze na razie jest za zimno zeby wyjsc bez pieluchy, wrazie wpadki nie wiem co bym zrobila, latem zawsze mozna w krzaczki kolo kanalu skoczyc albo cos :-D
 
no własnie tak mi sie tez wydaje tylko do lata jeszcze daleko i mam nadzieje ze mojej do tego czasu nie odwidzi sie siusianie do nocnika.....:-D
 
a u nas trwa intensywna nauka korzystania z nocniczka;-) Jestem urobiona po pachy tym rozbieraniem i zagadywaniem, żeby dłużej niż minutę posiedziała. No i chyba zrobiłyśmy mały krok do przodu, bo wczoraj nawet jedno siusiu wylądowało w nocniczku ku mojej radości i przerażeniu Marcysi.(czy któraś z Was tez tak ma, że jej dziecko boi się tego, że zrobiło siusiu?bo u nas tak to trochę wyglada)Może musi się przyzwyczaić, ze to co było ukryte teraz widać gołym okiem?:szok: Nadal mam kłopoty z trafieniem w odpowiedni czas i np. dzisiaj rano się spóźniłam, bo pielucha była pełna, co prawda sadzam ją i tak mimo, ze nic nie robi, żeby sie oswoiła i dzięki Bogu narazie nie protestuje. To tyle postępów u nas, ciężko to idzie,ale niestety nic się samo nie zrobi...a szkoda:sorry2:
 
a te pampersy do nauki korzystania z nocniczka to się chyba nazywają "LET'S GO". Są droższe niestety niż zwykłe, ale pewnie cel uświęca środki;-)
 
Moja Ania bez problemu potrafi ściągnąć normalną pieluchę :tak:i czasami pech chce, że akurat jest tam kupa :szok: Rzadko jednak sama od siebie idzie na nocnik jak ma pieluchę, natomiast jak jej nie ma to dość często chodzi i rzeczywiście robi siusiu. Ostatnio nawet rano ma prawie suchą pieluchę i jak ją przebieram z piżamki to idzie zrobić siusiu z nocy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry