Synek (8 m-cy) przeziębił się już prawie 2 tyg temu. Lekarz nic nie wysłuchał w oskrzelach ani płucach. Tylko katar i kaszel. Kaszel ma tylko w nocy, czyli w pozycji leżącej. Takie ataki co jakiś czas. Strasznie się męczy. Lekarz dał tylko jakieś ampułki do inhalacji ale nic nie pomagają. Podejrzewam, że ten kaszel jest od wydzieliny, która drapie gardło. Sama czasem tak mam i starsza córka też, tylko że my bierzemy wtedy acodin lub sinecod i jest ok, a co można dać takiemu maluszkowi?
