reklama

NOP

reklama
Dla mnie to już trochę szukanie problemu na siłę. Gorączka, taka standardowa co do wysokości i okresu trwania, w obecnych czasach i warunkach, to nie jest już jakiś stan wybitnie zagrażający życiu.
 
To po co piszą o niej w ulotkach do leków czy też szczepień?
Z tego co wiem od lekarza pediatry: Jeśli po szczepieniu występuje gorączka i trwa 2-3 dni, to jest to łagodny NOP i nie ma potrzeby zgłaszania go, ponieważ nie stanowi to zagrożenia zycia i nie wplywa na rozwoj dziecka.

Jeśli gorączka się przedłuża i występują inne objawy, należy zgłosić sie do pediatry. A czasami infekcja powoduje takie utrzymywanie sie gorączki, a wcale nie szczepienie.

Po co piszą? Ano po to, żeby wiedzieć, że może wystąpić. Tak samo jak mówią po szczepieniu na MMR, że może wystąpić wysypka albo po szczepieniu na rotawirusy, że kupy mogą być brzydkie i należy zachować ostrożność przy zmienianiu pieluch i pilnować higieny w kontakcie z pieluchą dziecka.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry