• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nowe smaki dla maluszka

Dziewczyny potrzebuję jeszcze tylko jednej rady odnośnie kaszki manny. Jak już ją ugotuję na wodzie, to z tego co zrozumiałam muszę dodać około pół łyżeczki do posiłku (mleka bądź czegoś innego) - to jest około 2 - 3 gramy na 100 ml posiłku. Ale jedno mnie ciekawi - do każdego posiłku w ciągu dnia, czy tylko do jednego? Jak to wygląda? Dzięki za informacje :)
 
reklama
Hanus tylko do jednego posiłku w ciągu dnia i taka ilość przez dwa miesiące, dopiero później można zwiększyć ilość - układ pokarmowy ma się przywyczaic do glutenu. Potwierdź to jeszcze u lekarza, ale tak gdzieś czytałam.
 
No i stało się :szok: dzisiaj Szymonek dostał pierwszy raz marcheweczkę :tak: miałam mu nic nie dawać bo jesteśmy na samym cycu i trochę szkoda mleczka a wszystko to przez tatusia :blink: który przy śniadaniu dawał małemu polizać jabłuszko a on aż się trząsł dlatego postanowiłam że najwyższa pora na coś nowego.
Zagrzałam gdzieś trzy łyżeczki myślałam że większością będzie pluł a on wszystko zjadł i chciał jeszcze ale jak na pierwszy raz i tak dostał dużo.:sorry2:
Ciekawe czy jutro będzie jadł z taką ochotą.:confused:
 
moja wiki marchewke tez wcinała dzisiaj dałam jej zupki jazynowej ale niebardzo jej smakowała zjadła pare łyzeczek mam z bobovity nastenym razem sprubuje z gerbera zobaczymy czy jej zasmakuje a potem sprbuje jabłuszka na deserek.
 
Buzi@k nasze dzieciaczki same wiedza czy sa juz gotowe czy nie, a Szymonek jak widac byl baaaaaardzo gotowy :-D

Izka_sz u nas podobnie, marchewka jest mniam a zupka jarzynowa (gerber) moze byc. Jarzynowke jadl ale bez fascynacji, za to zupe marchewkowa z jarzynami zajadal jak wariat. Czyli rosnie mi marchewkowy potwor. Na razie daje po pol sloiczka.
Niestety musze zmienic schemat zywienia, kaszka na noc odpada, od kilku nocy maly budzi sie z placzem po ok godz od karmienia. Zaczelam wiec dawac tylko mleczko na noc i jest juz dobrze. Widocznie ciezko mu bylo na brzuszku po takiej ilosci kaszki (ok 200ml).
Teraz bedzie:
4 rano mleczko, 8 -kaszka, ok 13 -obiadek + mleczko (zazwyczaj godz po zupce i tak trzeba dac butle), ok 17 mleczko, 18 deserek, i ok 19 ostatnie mleczko.
 
Pierwsza próba kleiku kukurydzianego spełzła na niczym... Parę łyżeczek zjadł, a potem już główka w bok i koniec jedzenia. Trzeba było butlę dać...
Najlepiej to Piotrek pije soki. Z butli ani rusz - za to łyżeczką to i 60 ml potrafi wypić. Ale ile ja się muszę namęczyć zanim to wypije. Masakra...
 
reklama
A u nas dzisiaj maleńki słoiczek marchewki poszedł i pół normalnego słoiczka jabłuszka. Trochę było wybrzydzania ale się udało. Znalazłam sposób na wypluwanie jedzonka. Trochę dłużej trzymam łyżeczkę w buziaku i wszystko zjada z łyżeczki.
Nie wiem czy wiecie ale gerber wprowadził ostatnio jabłuszko z kaszką manną :) i chyba problem z kaszką manną rozwiązany :)
Dziewczyny a te kleiki i kaszki to konieczne dla brzdąca są? Bo ja jeszcze nie wprowadziłam - po prostu kilka prób zakończyło się niepowodzeniem. Pediatra powiedziała, żebym kaszek nie wprowadzała bo i tak za bardzo go utuczyłam na swoim mleku :baffled:
A dermatolog zaleciła wprowadzac tylko: marchewkę, jabłko, dynie i ziemniaczki.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry