piszee oczywiscie z prosba o pomoc, bo nie wiem o co chodzi mojemu dziecku. od 3 dni ma dziwna faze, a mianowicie wybija 21 mowie idziemy spac. wpada w furie (co u niego sie nie zdarza w ciagu dnia i nigdy nie zdarzalo) wchodzi na mable, chce wszystko bic, rzuca zabawkami itp po czym ma kare, bo robi cos czego nie moze. po karze mowi do mnie spac i idzie spac. stwierdzilam po pierwszych dwoch dniach, ze pewnie potrzebuje juz mniej snu i dzisiaj ( trzeci dzien) postanowilam polozyc go o 21.30. nagle jest 20.58 a on wstaje od zabawek i historia sie powtarza (nie bylo mowy o spaniu). synek ma 2 lata . o co moze mu chodzic?
ja taksobie msyle moze maly cche tym swoim zachowaniem wydluzyc okres w ktorym nie bedzie musial isc spac?