to J ajeszcze cos na temat tego starania sie...otóż my z mężem tez bardzo długo sie staralismy,leżałam kilka razy nogami do góry i obłozona podusiami hehe..i niestety nic..juz zaczęłam podejrzewać,że ejstem bezpłodna albo moj mąz...w koncu wybrałam się do gina ,zrobiłam badania i okazało się ,że mam niski poziom hormonów i musiałm brac tabletki...po miesiącu brania ,nawet nie wiem kiedy zaszłam w ciąże ..więc może i u ciebie może cos być z poziomem hormonów..Ja brałam duphaston i pomogło....takze jak radza dziewczyny idż do gina koniecznie..a może prywatna wizyta co??wiem,że kosztuje ale jeśli faktycznie jestes w ciąży to te grzybki i zapalenie trzeba koniecznie zacząć leczyć..powodzonka i ja również czekam na wieści....