reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Objawy i samopoczucie w ciąży i po ciąży

Ja też mam słabszą kondycje teraz, z trudem wchodze na swoje 4piętro bez windy.... i ciężko mi sobie wyobrazić włażenie tu po porodzie z maluchem, z wózkiem.... bo go przecież nie moge zostawiac w piwnicy na dole, bo brud, smród i robale.
 
reklama
No właśnie, to wiesz o co chodzi;-) jeszcze teraz samej to jakoś..ale potem, to nie wiem, bede wnosić dziecko, zostawiać w domu i lecieć na dół po wózek? :-p jakoś bym sie bała go zostawiać na dole, bo nawet domofonu nie ma (oby to zmienili), wiec kazdy moze wejść. no ale.... nikt nie obiecywał, że będzie łatwo.
 
Mala.di, ja mieszkam na trzecim bez windy. Na spacery szliśmy tak, że zostawiałam Franka śpiącego w gondoli, znosiłam stelaż i wracałam po niego. Na górę tak samo, tylko najpierw wynosiłam gondolę i leciałam sprintem po stelaż. Ewentualnie wyciągałam wózek na półpiętro (mamy bardzo szeroką klatkę) i Mąż po pracy go wnosił na górę.
Po 4 mies. kupiliśmy nowe auto - kombi - i trzymałam już wózek w bagażniku. Obok miałam fotelik samochodowy, żeby w nim położyć Franka na czas rozkładania wózka. Polecam takie rozwiązanie zamiast wynoszenia wózka, o ile oczywiście auto pozwala :)
 
dziewczęta - Wasze zmęczenie wynika z tego, że w ciąży zwiększa się objętość krwi w organizmie, serduszko musi zatem mocniej i szybciej pracować a dotego przepona zmienia swoje położenie i ma "mniej miejsca" - stąd przy wysiłku przyspieszone bicie serca i zadyszki, które odczuwacie :-)

jakby któraś chciała wiedzieć jak to szczegółowo wygląda to cytuję:

"Bardzo wcześnie dochodzi w ciąży do zmian w układzie oddechowym mającym na celu usprawnienie wymiany gazowej. Uniesieniu ulega przepona (zmniejszając ilość powietrza zalegającego w płucach), zwiększa się objętość pojedynczego wdechu. Pomimo praktycznie niezmienionej ilości oddechów na minutę, dochodzi do istotnego (około 40-procentowego) wzrostu wentylacji minutowej. Pojemność minutowa serca wzrasta do około 6,0 l/min (wobec 4,5 l/min u kobiety nieciężarnej). Dzieje się tak wskutek wzrostu objętości krwi wyrzucanej do krwioobiegu podczas pojedynczego skurczu serca (wzrost objetości wyrzutowej), jak i wskutek zwiększenia częstotliwości uderzeń serca.
Zmiany te rozpoczynają się już w pierwszym trymestrze i osiągają maksymalne nasilenie około 24. tygodnia. Towarzyszy im wzrost objętości krążącej krwi oraz zmniejszenie się jej lepkości wskutek „rozwodnienia” (wzrostu objętości osocza w stosunku do objętości krwinek). Masa krwinek czerwonych (erytrocytów) wzrasta w ciąży o około 20%, przy czym wzrost ten jest maskowany 40-45% wzrostem objętości osocza. Teoretycznie zatem do około 24. tygodnia ciąży zdolność do wykonywania wysiłku fizycznego wzrasta. Nic dziwnego, że biegające “ciężarówki” donoszą jak świetnie ich organizm znosi wysiłek fizyczny. Pamiętajmy jednak, że wzrost wydolności organizmu ciężarnej ma służyć ułatwieniu m.in. wymiany gazowej pomiędzy organizmem matki i płodu, nie zaś biciu rekordów na bieżni."
 
ewa byłoby to niezłą opcją, ale auta brak w ogóle ;-) więc bede musiałą najpierw gondole, a potem szybko po reszte. no chyba że w ogóle tak wyjdzie że się stąd gdzies wyprowadze przed urodzeniem, no ale to jeszcze sie zobaczy.
 
reklama
Kochane wizytę w sumie mam już w środę i w czwartek ale chciałabym zapytać czy Wy też tak macie. Od jakiegos czasu mam problem z trzymaniem moczu, w sumie od poczatku ciąży szybko musiałam biec, ale teraz to przechodzi ludzkie pojęcie- nie jestem w stanie dolecieć z pokoju do łazienki (maks 3m) i nie raz nie zdąże :sorry::sorry: A nie trzymam na ostatnią chwilę.
Przy 1 ciąży takiego problemu nie miałam, po porodzie również ehhh
 
Do góry