wlasnie przebrnelam przez calusienki watek i prawde powiedziawszy rozczarowalam sie,ze nikt sie nie wypowiedzial ( oprocz jednej dziewczyny) na temat pieluch tetrowych ... czyzby nikt ich juz nie uzywal?
rowniez zachwalanie czy "przeklinanie" pewnego typu pieluch nie ma sensu,bo kazdego dziecka jest inna skora i inaczej reaguje na rozne pieluchy... takze "meczenie" dziecka w jednej pielusze przez wiecej niz 4 godziny jest makabra,nawet jesli ma sucho.... sprobujcie ponosic tyle czasu,bez zmiany podpaske.....
ogolnie jestem zwolenniczka pieluch wielokrotnego uzytku ( tetrowych i takich co wygladaja jak pampersy,tyle,ze mozna je prac) gdyz po przeszukiwaniach w internecie znalazlam wiele zlych opini na temat pieluch jednorazowych... jednak uwazam,ze zawsze trzeba zachowac zdrowy rozsadek i mozna pogodzic oba rodzaje pieluch,co tez zamierzam stosowac... tetra w 80% i pozostale 20% jednorazowki...
na pewno wiele z was mi napisze,ze tez tak myslalo na poczatku,ale po kilku dniach prania i prasowania sie poddalo... ja naleze do osob upartych i jak cos sobie postanowie to raczej sie tego trzymam,a prasowac trzeba najwyzej pierwsze 2-3 tygodnie,pozniej jest to zbedne... i tetra ( nawet po uwzglenieniu kosztow prania i suszenia ) wychodzi najtaniej...
dodam do mojej wypowiedzi tylko zdanie,ktore zaleglo mi gleboko w pamieci: "niezaleznie czy uzywasz pieluchy jednorazowej czy tetrowej to ja trzeba zmienic jak najszybciej sie da,bo brudna pieluch pozostaje brudna pielucha...";-)