rudzia789
szczęściara
Środek nocy.....z P śpimy....nagle zrywam się na równe nogi, bo słyszę drapanie, chrapanie....jakby mysz. Budzę panicznie P i mówię, że chyba mysza pod naszym łożem grasuje....P cichutko, żeby jej nie wystraszyć wstaje....i zagląda pod łoże po czym mnie woła i pokazuje. Schylam sie pod łóżko a mój pies leży wystraszony na grzbiecie, oczy wytrzeszcz, uszy po sobie, ogon podkulony i nieruchomy patrzy.....a on próbował łapami podnieść łóżko chyba ciasno mu było hahhaha
A tak w ogóle ma zakaz do sypialni nie?! Ale jak go zobaczyłam to pozwoliłam mu zostań pod tym łóżkiem....![]()
ale wam zazdroszcze tych przeboi z psiakam



