cześć kobitki, co was dziś tak dużo
a ja byłam u pani psycholog
nie było źle, spodziewałam się czegoś innego ale
myślę, ze dobrze zrobiłam, ze poszłam na to spotkanie
pani zaproponowała mi psychoterapię krótkoterminową
i ma nadzieje, ze mi pomoże w problemie
gęba mi się nie zamykała, ale też rozryczałam się jak bóbr
pani stwierdziła, ze za dużo biorę na siebie, że teraz muszę
bardziej na siebie zwracać uwagę i zająć się swoimi potrzebami
poza tym powiedziała, ze mam duże poczucie winy za wszystko i nie ufam swojemu ciału(organizmowi) przez te poronienia
poleciła zastanowić się nad zmianą lekarza, bo stwierdziła
że po tym co mówię, wnioskuje ze straciłam zaufanie do niego
umówiłyśmy się za miesiąc na kolejne spotkanie, dostałam też
prywatny nr do niej tak jakby co, więc można by rzec że jestem dobrej myśli
oj ciężko tak się wywnętrzać, ale jak chce się pomocy to człowiek do wszystkiego
jest zdolny
Anetko trzymam kciuki
Danusiu dziękuję za pozdrowionka, pozdrawiam również
Gabi jak tam w pracy??