reklama

Odskocznia;))))

reklama
i co ja tak tu sama dzis???? no aldnie ;(

ja weekend mialam nienajlepszy - myslalam ze dzis spedze milo z wami poranek przy herbatce a tu nic :(

w piatek mialam USG... maly jest ulozony jak nalezy czyli glowka w dol... ale przestalam sie z tego cieszyc bo Tom... zdenerwowal mnie w szpitalu po tym co powiedzial... stwierdzil ze to moj kaprys ze chce rodzic normalnie ze powinnam isc na ta cesarke rach ciach i byloby z glowy... jak juz weszlam do gabinetu lekarza bylam rozwalona i nie umialam paszczy otworzyc ;( ja go rozumiem - rozumiem ze sie martwi i wcale mu sie nie dziwie ale zeby on tez chcial mnie zrozumiec... :( to przeciez nie jest moj kaprys ktory wymyslilam sobie 5 min temu.... to jest cos o czym marze odkad pamietam... przeciez inaczej nie bylabym kobieta... ;( on sie martwi ze stanie sie cos przy porodzie z moimi biodrami... ale przeciez rozmawialam z lekarzem w PL on nie widzi zadnych przeciwskazan do tego zebym mogla naturalnie urodzic... bardziej powinnam sie martwic tym ze pierwsza mialam cesarke i z tym moga byc komplikacje bo to dopiero 2 lata od ciecia... wszyscy tylko te biodra i biodra a nikt nie pomysli o tym jak mi jest teraz ciezko ze juz teraz przekroczylam wyznaczona dla mnie wage i to ponad 15kg... ja nie powinnam przekroczyc 60kg bo potem zaczynaja sie wlasnie takie klopoty z kregoslupem jakie mam teraz w kazdej chwili moge sie zatrzymac i przestac chodzic... o tym nikt nie pomysli jak teraz jest mi zle jak becze po katach co by nie denerwowac toma bo po co mu to i tak nic przeciez nie zrobie.... oj marze zeby bylo juz po wszytskim i pokazac mu ze nie taki dabel straszny i jak bardzo dzieki temu bede szczesliwa... a cos mi sie zdaje ze to szybko nastapi... wczoraj to juz chcialam jechac na porodowke... wieczorem tak mnie wzielo... juz myslalam ze jeszcze chwila i maly wyjdzie.... ;) tak przez godzine potem jakos sie uspokoil... czuje ze opuszcza sie coraz nizej to chyba kwestia dni...
 
ale sie rozpisalam ...

jeszcze cos wam napisze soro tak sama siedze a co ;)

w sobote wzielam sie za pompowanie kol bo kupilam wozek :) no i tak napompowalam ze po 5 min obywdie detki PEKLY :D matko jak ja sie tym przejelam .... cala noc nie spalam ;( tak sie cieszylam z tego wozka - no czego sie nie dotkne to popsuje ;( zamowilam juz na ebayu jutro pewnie dostane nowe detki ale co sie zdenerwowalalam to sie zdenerwowalam .... ehhhhh
a wozio poprostu bomba juz sie nie moge doczekac jak wyjade nim na spacerek ;)

aaaaa i jeszcze jedno Tom zmienil zdanie co do imienia ;( nie chce Frania tylko Konrada - no matko kochana a ja tak pokochalam Frania tyle miesiecy przyzwyczailam sie ;( nie podba mi sie Konrad ;( FOCH NOOOOOOOO
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry