reklama

Odskocznia;))))

reklama
Dzięki Ewelino. :-) Już od tygodnia wiedziałam, że pewnie tak się skończy moja pierwsza ciąża, więc przed pójsciem do szpitala nawet się z tym oswoiłam. Ale teraz świadomość, że to już po i już nie noszę maleństwa pod sercem wywołało nową falę emocji. Czuję jednak, że po maleńku żegnam się z moim Aniołkiem i godzę się z sytuacją. Tak czy inaczej, to zawsze będzie nasze pierwsze dziecko, fakt, że była to tak wczesna ciąża i tak krótko o niej wiedzieliśmy niczego dla mnie nie zmienia.
 
Cześć Sis***
Aaaaaaa umęczona jestem jak olercia....
Kontrol...hmmm...wyszło całkiem OK, ale protokół to jakaś masakra...trzy razy poprawiałam...a staryt miał ubaw ze mnie....ale śmieszne nie?! :baffled:
Jak się czujesz???

No widzisz nie bylo tak żle jak myślałaś :-), no bardzo śmieszne :sorry2: niektórzy maja dziwne poczucie humoru nie powiem :sorry2:
A ja czuje się lepiej dziś byłam u białego i kazał mi mimo wiosny wstrzymać się ze staraniami (a nic mu nie mówiłam, czyta w myślach??) aż skonsultuje wyniki z ginkiem...czuje się jakbym miałam dwóch :-D:-D:-D:-D:-D:-D

ja też ;-):-)
a dziekuje...całkiem całkiem :-)
:-D:-D:-D:-D
i jak zawsze skromne :-D:-D

No słuchaj musimy się same dowartościowywać ;-):-D:-D:-D no co prawdę przecież mówimy nie?? ;-)
 
Dzięki Ewelino. :-) Już od tygodnia wiedziałam, że pewnie tak się skończy moja pierwsza ciąża, więc przed pójsciem do szpitala nawet się z tym oswoiłam. Ale teraz świadomość, że to już po i już nie noszę maleństwa pod sercem wywołało nową falę emocji. Czuję jednak, że po maleńku żegnam się z moim Aniołkiem i godzę się z sytuacją. Tak czy inaczej, to zawsze będzie nasze pierwsze dziecko, fakt, że była to tak wczesna ciąża i tak krótko o niej wiedzieliśmy niczego dla mnie nie zmienia.

Bo to zawsze będzie Twoje/Wasze dziecko, a Ty Aniołkową Mamą i nic tego nie zmieni, ale dobrze, że godzisz się z tym powolutku...:tak:
 
ciekawe co z Rudzią...;-):-)

Nie słychać wrzasku więc pewnie jeszcze w dwupaku :-)

Dzięki Ewelino. :-) Już od tygodnia wiedziałam, że pewnie tak się skończy moja pierwsza ciąża, więc przed pójsciem do szpitala nawet się z tym oswoiłam. Ale teraz świadomość, że to już po i już nie noszę maleństwa pod sercem wywołało nową falę emocji. Czuję jednak, że po maleńku żegnam się z moim Aniołkiem i godzę się z sytuacją. Tak czy inaczej, to zawsze będzie nasze pierwsze dziecko, fakt, że była to tak wczesna ciąża i tak krótko o niej wiedzieliśmy niczego dla mnie nie zmienia.

Pozwól sobie na żałobę to normalne każda z nas przez to przeszła, smutek łzy i rozpamiętywanie. To maleństwo zawsze z Tobą będzie bo dla nas kobiet każda ciąża nie ważne jak długo trwa to nasze dziecko i nic tu nie zmieni.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry