reklama

Odskocznia;))))

Martuś szybkiego rozwiązania!!!
Czekam z niecierpliwością na wieści o maluszku!!!



A u nas kochane wszystko po staremu:tak:
Maciej rwie się już do siedzenia:szok: głowę i nóżki tak wysoko podnosi że ho ho:-D
Zaczynamy powoli rozszerzać dietę a nie jest to łatwe z alergikiem:wściekła/y:
po jabłuszku go wysypało, teraz jesteśmy na etapie marchewki:tak: pierwsze podejście wielkie plucie, drugie-zjedzona jedna łyżeczka, nic się nie dzieje więc chyba pora na ziemniaczka:-D
Ściskam Was mocno babeczki:*
Danusiu jak wizyta u ginka? co powiedział?
Buziam wszystkie z osobna!

A to nasz czteromiesięczniak:-D
 

Załączniki

  • 2010.03.23 (8)..jpg
    2010.03.23 (8)..jpg
    20,2 KB · Wyświetleń: 26
  • 2010.03.23 (10)..jpg
    2010.03.23 (10)..jpg
    23,2 KB · Wyświetleń: 26
Ostatnia edycja:
reklama
RUDZIA szybkiego i bezbolesnego porodu!!!! &&&&& Dziewczynka szalona ze spokojem (hhahahaaa) jeszcze do komputera podeszła - ja bym już leciala jak na pożar - bo u mnie od odejścia wód to moment było w tym pierwszym mniej skomplikowanym porodzie hehe
Marti - Bartuś urządza zawody w pluciu- tylko jeszcze wam tego nie może powiedzieć ino pokazuje ;-)
Vjolka -powodzenia - oby się kręciło -tylko w interesach a nie w głowie :)
Danusiu - jak po ginku - bo nic nie napisałaś?
Może by tak kawka koleżanki?

A u mnie choroba i dylemat... bo - by donosić ciążę musiałabym pójść na operację - taką klasyczną, przez brzuch.Ja wiem ,że mój strach wydaje się być przesadzony...Ale ja naprawdę sporo już przeszłam -jak każda z Was - tylko,że po plastyce szyjki 2 krwotokach -po zakładaniach szwów, szyciu krocza, odbytu i powikłaniach po znieczuleniu - naprawdę się waham. i od momentu kiedy uslyszałam,że to jedyne wyjście na donoszoną ciążę po prostu się rozchorowałam -nie wiem czy to podświadomość, czy wiosenna pogoda? i tyle.:no:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
RUDZIA szybkiego i bezbolesnego porodu!!!! &&&&& Dziewczynka szalona ze spokojem (hhahahaaa) jeszcze do komputera podeszła - ja bym już leciala jak na pożar - bo u mnie od odejścia wód to moment było w tym pierwszym mniej skomplikowanym porodzie hehe
Marti - Bartuś urządza zawody w pluciu- tylko jeszcze wam tego nie może powiedzieć ino pokazuje ;-)
Vjolka -powodzenia - oby się kręciło -tylko w interesach a nie w głowie :)
Danusiu - jak po ginku - bo nic nie napisałaś?
Może by tak kawka?

A u mnie choroba i dylemat... bo - by donosić ciążę musiałabym pójść na operację - taką klasyczną, przez brzuch.Ja wiem ,że mój strach wydaje się być przesadzony...Ale ja naprawdę sporo już przeszłam -jak każda z Was - tylko,że po plastyce szyjki 2 krwotokach -po zakładaniach szwów, szyciu krocza, odbytu i powikłaniach po znieczuleniu - naprawdę się waham. i od momentu kiedy uslyszałam,że to jedyne wyjście na donoszoną ciążę po prostu się rozchorowałam -nie wiem czy to podświadomość, czy wiosenna pogoda? i tyle.:no:

ja tu jeszcze siedze :D:D:D bo nie mam zadnych skurczy ale o 8 sie zbieram i jade do szpitala :):):) paszcza mi sie cieszy ze to juz tuz tuz ale za chwile mi ten usmiech chyba zniknie :D:D:D cumolki KOCHANE MOJE trzymajcie mocno && dam znac jak sie cos wykluje :):):)
 
Ale miałam nosa, żeby tu zajżeć :-D

Rudzia, trzymam kciukasy, żeby było szybko i jak najmniej boleśnie :-)

Vjolka, POWODZENIA! Bardzo się cieszę, że udało Ci się zorganizować z tym własnym biznesikiem :-)

Gabrysiu, a nie myśleliście o adopcji maluszka? Wiem, że to całkiem co innego niż noszenie skarba pod sercem i potem wydanie go na świat, ale może gdzieś tam zapisany jest dla Was inny plan powiększenia rodziny. Jak sama piszesz już tyle przeszliście przy próbie naprawienia tego co tam się popsuło w organizmie, a wiele jeszcze przed Wami. Ale jak się zdecydujesz na operację i starania to będę z całych sił kciukasy trzymać za Wasze szczęście.

Marti, czteromiesięczniak cudny :-) jak ten czas leci

Pozdrawiam serdecznie :-)
 
Oooo jakie dobre wieści z rańca :D
MArtusia szybkiego i bezbolesnego rozwiązania !!!!!!!!

Vjolka trzymam kciuki :D

A teraz lece migiem na śniadanie może Maja chwile pośpi :baffled:
 
reklama
Cześć kobietki :-)

Melduje sie ze prawie nie zyje juz :D Niie spalam od wczoraj a pierwszy raz karmie Maje na siedzaco (jakos wczesniej nie umialam sie nauczyc ;p) wiec jedna reka moge pisac :P tylko ze sil brak :C
Czytalam zeMArtussia jeszcze nie rozpakowana :C Kochana jeszcze tyci tyci troszeczke i Bobasek bedzie juz z Toba :*
Milego dzionka Kobietki jak Diabel zasnie to poczytam co u Was :* o ile zasnie ;]

Oj biedulo Ty nasza wykończysz się zanim mała wyrośnie z tego marudzenia i nie spania ;-), trzymaj się jakoś :-) albo podrzuć ją do mnie a sama się wyśpij ;-)

Witajcie kochane!
Danusiu
prosiłaś o zdjęcia - oto one. Na razie jest skromnie, ale z czasem będzie lepiej....


Dziękuje, że pamiętałaś ładnie to wygląda z czasem na pewno będzie jeszcze lepiej :tak:

Melduję się wtorkowo:-D
Martus ty biedulko się nie denerwuj, trzymam kciuki aby szybko się zaczęło:tak:
Danusiu daj znać jak po wizycie:-)
Monika dzielna z ciebie mamusia:-)
Anetko kwiatki wyczyszczone?:confused:
Viola sklepik ładny:tak:
Ewelinka pewnie już wyjechała:-) baw się dobrze i wypij za nasze zdrówko:-p
U mnie dzisiaj piekny dzien, slonecznie i cieplutko, taka pogoda napawa mnie dobrym humorem i mam siły do działania, więc nie narzekam na nawał pracy:-p
Buuuuziam was wszystki gorąco:-)

No cześć kochana :-), jak miło, że jesteś :-)
U mnie po wizycie same dobre wieści no i mamy pełne zielone światełko na staranka :-)

Witajcie!
Ja tylko na chwilę
Otwarcie miało byc 1 kwietnia,
ale że interesy powinno otwierać się albo w środe albo w sobote
no to zaczynam
DZIŚ

trzymać kciuki!!

&&& zaciśnięte mocno te u nóg także daj znać potem jak poszło!!!!

WODY MI ODESZLY :D:D:D:D:D
heheh sniadanko jeszcze i jedziemy jeszcze skurczy brak ale pewnie niedlugo sie zacznie :)

No nareszcie kochana to teraz zbieraj się szybko do szpitala bo czasem jeszcze uda Ci się w domu urodzić ;-) a nie mówiłam, że koniec miesiąca się zacznie?? :-) Ale fajnie :-)

Martuś szybkiego rozwiązania!!!
Czekam z niecierpliwością na wieści o maluszku!!!

A u nas kochane wszystko po staremu:tak:
Maciej rwie się już do siedzenia:szok: głowę i nóżki tak wysoko podnosi że ho ho:-D
Zaczynamy powoli rozszerzać dietę a nie jest to łatwe z alergikiem:wściekła/y:
po jabłuszku go wysypało, teraz jesteśmy na etapie marchewki:tak: pierwsze podejście wielkie plucie, drugie-zjedzona jedna łyżeczka, nic się nie dzieje więc chyba pora na ziemniaczka:-D
Ściskam Was mocno babeczki:*
Danusiu jak wizyta u ginka? co powiedział?
Buziam wszystkie z osobna!
A to nasz czteromiesięczniak:-D

Maciuś śliczności i jak sie pięknie uśmiecha ojjj kochana będziesz Ty miała za swoje jak sie panny do niego doczepią ;-)
Ginek obejrzał wyniki zbadał i kazał brać się do dzieła mamy zielone światełko :-)

RUDZIA szybkiego i bezbolesnego porodu!!!! &&&&& Dziewczynka szalona ze spokojem (hhahahaaa) jeszcze do komputera podeszła - ja bym już leciala jak na pożar - bo u mnie od odejścia wód to moment było w tym pierwszym mniej skomplikowanym porodzie hehe
Marti - Bartuś urządza zawody w pluciu- tylko jeszcze wam tego nie może powiedzieć ino pokazuje ;-)
Vjolka -powodzenia - oby się kręciło -tylko w interesach a nie w głowie :)
Danusiu - jak po ginku - bo nic nie napisałaś?
Może by tak kawka koleżanki?
A u mnie choroba i dylemat... bo - by donosić ciążę musiałabym pójść na operację - taką klasyczną, przez brzuch.Ja wiem ,że mój strach wydaje się być przesadzony...Ale ja naprawdę sporo już przeszłam -jak każda z Was - tylko,że po plastyce szyjki 2 krwotokach -po zakładaniach szwów, szyciu krocza, odbytu i powikłaniach po znieczuleniu - naprawdę się waham. i od momentu kiedy uslyszałam,że to jedyne wyjście na donoszoną ciążę po prostu się rozchorowałam -nie wiem czy to podświadomość, czy wiosenna pogoda? i tyle.:no:

Cześć kochana
Sporo przeszłaś i jak widzę nie ma temu końca, ale co to za operacja i w jakim celu??
U ginka dobrze jak pisałam już wcześniej mamy zielone światełko :-)
To jak po kawce?? kawaa.jpg

ja tu jeszcze siedze :D:D:D bo nie mam zadnych skurczy ale o 8 sie zbieram i jade do szpitala :):):) paszcza mi sie cieszy ze to juz tuz tuz ale za chwile mi ten usmiech chyba zniknie :D:D:D cumolki KOCHANE MOJE trzymajcie mocno && dam znac jak sie cos wykluje :):):)

Uciekaj do szpitala bo jak się skurcze zaczną nie dojedziesz ;-)
Czekam na wieści!!!!!!!!!!!!!! Buziam :*** i trzymaj się tam kochana : -)

Dziewczyny a wy gdzie???? przegapiłyście - wyjazd Rudzi do szpitala!!!!

Spokojnie jesteśmy jesteśmy na bierząco ;-)

Anecia trzyma kciuki za rodzącą ;-) i pozdrawia Was wszystkie serdecznie :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry