emka no ja czytałam gdzies w jakims czasopismie wlasnie,ze w łozeczku niemowlaka nie powinno byc zabawek,poduszek...wlasnie z tych wzgledów co wymienilas.ja juz powiedzialam,ze Alicja zabawki owszem bedzie miala w pokoiku,ale na połkach z daleka od łozeczka a juz nie w nim.zdazy sie jeszcze nabawic,a na poczatq i tak nie bedzie reagowała.poduszka tez jest zbedna,bo podobno zniekształca rowniez kregosłup.jesli malenstwo ma wygodny materac nie za miekki zeby sie pod nim nie zapadał,ani nie za twady zeby pelcki nie bolaly to w zupełnosci wystarczy.mam kolezanke ktorej corka w łozeczku miala poprostu wszystko ku mojemu przerazeniu...zaczynajac od maskotek,poduszki,kocyka,kołderki konczac na jej wlasnych ubraniach ktore mamie nie chcialo sie posprzatac wiec albo wieszała na lozeczku albo wrzucała do srodka " w nogi"...masakra.kołderka mysle,ze tez jest zbedna na poczatq,bo przeciez kazdy w domu wie,ze dziecko musi miec odpowiednia temperature.nie spi na nago wiec napewno nie zmarznie.co do szkoly rodzenia to my ja wlasnie skonczylismy i ja jestem zadowolona.wiadomo,ze jesli chodzi o oddychanie np to pozniej jest inaczej,ale dowiedzialam sie duzo o pielegnacji noworodka, jak mialam jakies pytania to nie musialam w necie szukac odpowiedzi tylko pytałam polozej i przede wszystkim co wg mnie jest najwazniejsze moj maz sporo sie nauczyl.