kłaczek
Fanka BB :)
jejuuu... ja już nie mogę z tą moją ociężałością umysłową... poszłam do sklepu i zapomniałam kupić pieczywa... ale oczywiście nie zapomniałam że mam ochotę na lody... kupiłam sobie trzy. tylko że po przyjściu do domu zapomniałam je schować do zamrażarki i mi się wszystkie roztopiły...
a gdzie Aniunnia? nie zameldowała się z rana![]()
To sie nazywa ciazowe deficyty umyslowe! Niektorzy tez mowia na to przedpieluszkowe zapalenie mozgu... Po ciazy przechodzi w faze pieluszkowego zapalenia mozgu, objawia sie monotematycznoscia myslenia i rozmow, glupawym (podono to usmiech rozczulenia) usmiechem na widok obrzyganego mlekiem ryjka i codziennym poniewieraniem sie z pojazdem pchanym zwanym tez wozkiem dzieciecym.
Generalnie to przekichane bo teraz mamy problem z ogarnieciem podstawowych spraw, a potem nasze myslenie zbiega sie w okolicach pampersa, ktory staje sie wyznacznikiem czasu. Wiem cos o tym bo w tej chwili cierpie na wersje skondensowana - co prawda jeszcze nie wpycham zuzytych pampersow do lodowki, ale zdarzylo mi sie przeoczyc podczas wychodzenia na spacer, spiacego w bagazniku wozka kota i polapac sie dopiero kilkaset metrow od domu, kiedy kotecka zbudzil ruch uliczny.


...dobrze,ze byłam w domu,szybka akcja-reakcja,cebula i ocet w ruch i po kilku godzinach wszystko było juz dobrze.kurcze az sie sama przeraziłam,bo niby to nic takiego,ale pamietam jak w dziecinstwie osa wleciała mi we włosy,zaplatała sie,a ja z tej paniki tez sie trzepalam i mnie uzadliła w głowe to az zemdlalam z tego wszystkiego...nie nawidze wszystkiego co lata i brzeczy
...