reklama

Odskocznia;))))

jejuuu... ja już nie mogę z tą moją ociężałością umysłową... poszłam do sklepu i zapomniałam kupić pieczywa... ale oczywiście nie zapomniałam że mam ochotę na lody... kupiłam sobie trzy. tylko że po przyjściu do domu zapomniałam je schować do zamrażarki i mi się wszystkie roztopiły...

a gdzie Aniunnia? nie zameldowała się z rana :confused:

To sie nazywa ciazowe deficyty umyslowe! Niektorzy tez mowia na to przedpieluszkowe zapalenie mozgu... Po ciazy przechodzi w faze pieluszkowego zapalenia mozgu, objawia sie monotematycznoscia myslenia i rozmow, glupawym (podono to usmiech rozczulenia) usmiechem na widok obrzyganego mlekiem ryjka i codziennym poniewieraniem sie z pojazdem pchanym zwanym tez wozkiem dzieciecym.
 
reklama
Emka - jeśli masz taką możliwość to śpij i odpoczywaj jak najwięcej. powtórz betkę i mam nadzieję że się troszkę uspokoisz chociaż mnie na początku ciąży wyniki bety bardzo zestresowały bo u mnie przez krwiaka ona prawie w ogóle nie przyrastała. mam nadzieję, że u Ciebie tak nie będzie, ale od razu uprzedzam że nie przyrastająca beta nie musi oznaczać wyroku. co do zakupów to mi wcale nie było do śmiechu jak zobaczyłam 3 roztopione lody w reklamówce. trochę mnie to wkurza, bo ja normalnie mam bardzo dobrą pamięć a w ciąży to jakby mi obcięli połowę mózgu...
Karola - cały dzień śpi ta nasza Aniunnia?
Kłaczku - a ja się naiwnie łudziłam, że to minie po porodzie, a Ty mi tu mówisz, że od tego są taaakie powikłania...
 
To nie mija, tylko ewoluuje. Jak alergia - uczulaly Cie truskawki, a teraz przeszlo na pomidory i jajka...:-D Generalnie to przekichane bo teraz mamy problem z ogarnieciem podstawowych spraw, a potem nasze myslenie zbiega sie w okolicach pampersa, ktory staje sie wyznacznikiem czasu. Wiem cos o tym bo w tej chwili cierpie na wersje skondensowana - co prawda jeszcze nie wpycham zuzytych pampersow do lodowki, ale zdarzylo mi sie przeoczyc podczas wychodzenia na spacer, spiacego w bagazniku wozka kota i polapac sie dopiero kilkaset metrow od domu, kiedy kotecka zbudzil ruch uliczny.:-D
 
emka suuper, specjalnie włączyłam lapka o tej późnej godzinie żeby sprawdzić Twoją betkę, już mi lepiej - nie martw się, będzie dobrze, ja to nawet duże paluszki u stóp trzymam ( żeby było więcej kciuków :eek::-D)
tak więc mogę już iść spać :tak:

buziam wszystkie kobietki
 
Kłaczku - :-D:-D:-D ale Karolek też był w tym wózeczku czy tylko kotecek? ;-)

Wiesz co.. byl. Kotecek sie zamelinowal w bagazniku, Karol jechal na miejscowce. Jeszcze mi sie nie zdarzylo zapomniec dziecka, ale wczoraj w sklepie kupowalam mu buciki. Zdjelam adidaska zeby przymierzyc te nowe, wrzucilam go do sklepowego koszyka, potem poszlam do kasy zaplacic i.. odlozylam koszyk razem z adidaskiem. POlapalam sie w drzwiach sklepu.
 
bett no o aniunie to zaczynam sie martwic...

u nas kolejny piekny,słoneczny i jakze goracy dzien.ide pozniej odebrac wyniki badan...trzymajcie &&& zeby były dobre.mojego meza wczoraj uzadliła osa...normalnie jak myl okna to wleciala mu pod spodenki i dziabła go w udo:szok::baffled:...dobrze,ze byłam w domu,szybka akcja-reakcja,cebula i ocet w ruch i po kilku godzinach wszystko było juz dobrze.kurcze az sie sama przeraziłam,bo niby to nic takiego,ale pamietam jak w dziecinstwie osa wleciała mi we włosy,zaplatała sie,a ja z tej paniki tez sie trzepalam i mnie uzadliła w głowe to az zemdlalam z tego wszystkiego...nie nawidze wszystkiego co lata i brzeczy:baffled::no:...
 
Jestem, jestem... zyję :-) Tylko tak jak pisalam ..ciezko mi z kompem na łózku.. Nudze sie jak nie wiem.. Ciągle oglądam olimpiade, bo co mi innego zostało..

Karola
a czas płynie... Ty juz nie długo.. PrzepowiadamCi, że bez problemu doczekasz włąściwego czasu na rozwiazanie..

Emka
cieszę sie, ze betka ładna..

Bett ale Ty mnie gonisz:-)

Buziaki9 dla pozostałych dziewczyn...
 
reklama
Kłaczek - :-D:-D:-D
Karola - uuu nieprzyjemne ukąszenie... ja jak jakiś czas temu byłam w sklepiku osiedlowym, to akurat sklepowa wybrała sobie ten moment żeby walczyć z osami które były wśród jagodzianek. opieprzyłam ją niby na żarty, ale ona dalej z nimi walczyła - wokół mnie z 10 ich latało. w końcu się wkurzyłam i powiedziałam że jak nie przestanie to biorę moje zakupy i jej nie zapłacę
Aniunnia - fajnie, że się odezwałaś, bo już trochę się zaczynałyśmy denerwować. leż sobie w takim razie spokojnie :tak: gonię, gonię i mam nadzieję że dobrnę do mety
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry