zjola
Do 4 razy sztuka...?
Cześć babolki!
A ja się tak w pracy wyeksploatowałam przed świętami, że dzisiaj wzięłam wolne i oprócz gotowania obiadu i jednego prania palcem nie ruszyłam. Umieram ze zmęczenia i mam w nosie sprzątanie. Jutro idę do mamy choinkę robić i babci fryzurę ale dzisiaj piwem koniec świata pożegnam
Karola - na Sylwestra idziemy do takiego zajazdu. Byliśmy tam już dwa razy i jest bardzo fajnie. Dobre jedzenie i fajna muzyka. Idziemy w 8 osób.
Kiecka przyszła dzisiaj. Odszyta, że ho, ho. Na podszewce, w środku ma wszyty biustonosz push up, no i pasuje jak ulał
Do wyboru mam jeszcze dwa bolerka albo atłasową marynareczkę. Stwierdziłam tylko, że doszyję ramiączka z jakiejś fajnej pasmanterii, żeby się nie stresować, że mi co wyskoczy, bo ja parkietowy wariat jestem. Jedzenie mnie nie interesuje, tylko tańczyć, tańczyć!
Pozdrowionka dla wszystkich i mam nadzieję, że do jutra, bo chyba już tego końca świata nie będzie
A ja się tak w pracy wyeksploatowałam przed świętami, że dzisiaj wzięłam wolne i oprócz gotowania obiadu i jednego prania palcem nie ruszyłam. Umieram ze zmęczenia i mam w nosie sprzątanie. Jutro idę do mamy choinkę robić i babci fryzurę ale dzisiaj piwem koniec świata pożegnam

Karola - na Sylwestra idziemy do takiego zajazdu. Byliśmy tam już dwa razy i jest bardzo fajnie. Dobre jedzenie i fajna muzyka. Idziemy w 8 osób.
Kiecka przyszła dzisiaj. Odszyta, że ho, ho. Na podszewce, w środku ma wszyty biustonosz push up, no i pasuje jak ulał
Pozdrowionka dla wszystkich i mam nadzieję, że do jutra, bo chyba już tego końca świata nie będzie
