reklama

Odskocznia;))))

Czarna no pieklo tu jest to fakt!

Emy nie obrazisz sie jak powiem Czarnej ze w twoim brzuszku mieszka slodki chlopiec??:zawstydzona/y::zawstydzona/y:

Madzia jak nie w lecie to zawsze jest jesien na urlopowanie :tak:

Emka tez czekam na relacje od pediatry.

My bylysmy wczoraj u naszej pani doktor. Gattinka rosnie dobrze. Wazy 7200 i ma 69cm :tak: Mloda tez jakos super nie je, raczej z niejadkow, ale pediatra powiedziala, ze wazy ok jak na swoj wiek, wiec jak zje mniej to dac jej wiecej owocow i mamy zaczac zupki juz z mieskiem;-)
 
reklama
Emy , a co tam w brzuszku siedzi ? chłopaczek czy dziewuszka? upały... ja mam 3 okna od zachodu więc rano ok , ale potem to meksyk jest , zasłony , rolety idą w ruch , nie otwieram okien popołudniu wtedy mam trochę chłodniej. dzisiaj lekkie orzeźwienie bo było 20stopni.
Już się zabierałam do pisania a tu patrzę Gatto mnie wyprzedziła :cool: tak tak, chłopiec. coś ten mój mąż słabo się przykłada, marudzi, że chciałby córeczkę a tu same siusiaki mu wychodzą :laugh2: no cóż, trzeba będzie próbować jeszcze raz.
Zresztą mój lekarz powiedział, że dopiero kolejne dziecko będzie w stanie mnie "uzdrowić" i że najlepiej zabrać się za nie w miarę szybko, ze względu na mnie i przede wszystkim na to dziecko, które noszę pod sercem, bo istnieje duuuże prawdopodobieństwo, że lekkiego życia ze mną nie będzie miało. może coś w tym jest, boję się, że będę taką nadopiekuńczą matką wariatką i że unieszczęśliwię tym moje dziecko.

Co do pogody, nie wiem, ale wydaje mi się, że 40 stopni w Egipcie znosi się inaczej i jak dla mnie lżej...Jasne jest cholernie gorąco ale jest czym oddychać
Emy nie obrazisz sie jak powiem Czarnej ze w twoim brzuszku mieszka slodki chlopiec??:zawstydzona/y::zawstydzona/y:
Przecież to nie sekret. I tak się wyda i to już niedługo:-) a czy słodki ten mój chłopiec to sie dopiero okaże... coś czuję, że rośnie mały diabełek.
Buziaki dla Gattinki!!!

Miłego dnia!
 
Emy diabelki sa przeslodkie!!!! Wiesz, ja sobie tak mysle, ze najpierw niech sie urodzi ten maly ananas, zapoznajcie sie z nim, przyzwyczajcie sie do siebie i potem myslcie o siostrzyczce;-) No i chyba lepiej by bylo, zeby twoja nadopiekunczosc byla podzielona na 2 :-p:-p
 
Zgadzam sie z Gatto tez mam malego diabelka i za nic bym jej nie zamienila na spokojne dziecko. Pod koniec dnia juz mam czasem dosc ale wystarczy jeden jej usmiech zebym nabrala nowej energii. Zastanawia mnie tez skad to dziecko bierze sile na te dzikie harce ktore wyprawia, bo ona jak nie spi to ani na chwile sie nie zatrzymuje. Co do nadopiekunczosci to tez sie tego obawialam ale na szczescie na razie mam w miare zdrowy stosunek do macierzynstwa. Czasem mam wrazenie ze to wszyscy dookola sa nadopiekunczy i najchetniej by mi dziecko poduszkami poobkladali zeby sobie krzywdy nie zrobila a ja nie.
 
wiesz Gatto, ja się nie spieszę z drugim, już powoli wysiadam, kolejnej ciąży sobie nie wyobrażam. Najrozsądniej byłoby pomyśleć nad kolejnym dzieciątkiem minimum jak mały będzie miał ok 2 lat
bett żywe srebro ci się trafiło
w sumie jeszcze nie wiadomo jaki będzie, jedyne co mam to porównanie z poprzednich ciąż no i na pewno Jasinek był o wiele spokojniejszy i bardziej strachliwy, wystarczyło kichnąć a już mi brzuch podskakiwał. już nie mówiąc o cmoknięciach taty w brzuch....
a temu wszystko jedno, głośno cicho, ma swój rytm a na dodatek strasznie się wierci i rozpycha, ale to przecież może nic nie znaczyć
 
Gatto, wymądrzać to się każdy potrafi :-D:-D:-D:-D:-D gorzej z praktyką.
Zobaczymy jak będzie, na pewno będę się bardzo starać
Narazie chcę żeby się urodziło żywe i zdrowe

mam pytanko, czy dosc liczne bakterie w moczu to cos poważnego? nie czuję bólu nic mnie nie piecze...jutro gin, mam nadzieję, że najwyżej dostanę jakiś lek z wit. C a nie antybiotyk
 
reklama
emka tak jak napisala liljana zjada tyle ile potrzebuje.Ala do teraz wody samej nie wypije-tylko cherbatki.mysle,ze twoja mala nie ma refluksu.moze alergie,ale to moze szybciej stawiala bym na wzdecia,gazy.moze jest z tych wrazliwszych dzieci i bardziej jej to przeszkadza? moja Ala tylko sie prezyla,wiercila,plakala,miala zaparcia.nigdy nie zjadła ładnie,normalnie-nawet troche.ogolnie zjadala mało.najwiecej 100ml co 3h,a teraz potrafi 500ml przez cala noc wtrabic tak uwielbia to śmierdzące mleko:eek::-D.czarna to super,ze u was juz lepiej.miejmy nadzieje,ze juz tak zostanie.ja prałam w dzidziusiu,a teraz od 2msc piore juz w persilu,bo podobno nie ma alergenów jako jedyny proszek i chyba racja,bo Ala ma ładna skore,bez zadnych nowości.bett Aluska tez jest ciekawska,wszedzie jej pełno.odkad umie raczkowac to juz wogole:-).odwrocisz sie,a tu bach juz jest gdzie indziej.teraz zaczyna stawac przy meblach,wszystko chce ściagac,otwiera szafki:szok::cool2:...wszystko wyciaga.a śmieszek z niej niesamowity.sama zaczepia do zabawy,a jak jest w chodaku to ucieka:-).jak Martusia? jej sprawność?? emy bedziesz normalna,kochajaca matka.a czy nadopiekuńczą??? napewno troszke:-p.tez bym chciala drugie dziecko jak Ala bedzie miala ze 2,3 latka,ale zobaczymy jak to będzie...gatto Cristina ma piękną wagę:tak:.Ala teraz wazy 8.600kg,a ma 11msc...ale ona z tych drobnych po rodzicach:tak:.


moja panna usnela o 14.15...śpi nadal:szok::szok::szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry