reklama

Odskocznia;))))

Od pierwszego porodu minęły trzy lata ale mam nadzieje że teraz za drugim razem obyłoby się bez CC bo źle to wspominam...i przez to strasznie się tego boje.Aczkolwiek trafiłam na mało przyjazny szpital.Nie wiem jak blizna w środku ale ta z zewnątz wygląda chyba tragicznie bo Pani doktor tutaj aż kiwała głową:no:
A co miała na myśli? Bo moja blizna na zewnątrz też tragiczna była dla pani dr, która przyjmowała mój drugi poród, tak samo dla położnych, w sensie nie smarowałam jej żadnym specyfikiem, który powoduje, że te blizny są jaśniejsze. Sama blizna jest bardzo ładnie zszyta, wręcz zacerowana, tyle, że nie czułam potrzeby smarowania jej tymi cud maziami i po prostu jest ona bardzo widoczna, jak już ktoś ma szansę ją obejrzeć. W bikini mogę chodzić i nic nie widać.
 
reklama
Mowila ze wyglada zle nie dosc ze zle zszyta to zrobil sie bliznowiec przez co przez jakis rok Po porodzie zdarzalo sie ze blizna pekala w niektorych miejscach i teraz na tamten bliznie sa dodatkowe po tych peknieciach...na szczescie juz dawno nie zdazylo sie zeby pekla.Tak jak mowie ja porod wspominam zle bo trafilam na bardzo nie mily personel gdyby nie to ze trafilam pozno to pewnie bym stamtad wyszla ale juz nie dalo rady;-)
 
To nie wiem czy nie lepiej zrobić CC i wtedy oni Ci ta bliznę poprawią, zaszyją jak trzeba i będzie cacy. Jeśli Ci pękała wcześniej to trzeba sprawdzić czy jest szansa by pękła w trakcie samej ciąży, gdy macica rośnie. Sam poród SN to chyba jednak wyzwanie.
 
No dobra, zmiana tematu, bo to w końcu odskocznia, prawda?

Spędziłam wspaniały weekend. W piątek pojechaliśmy na motorkach do Kudowy Zdroju. Tam przenocowaliśmy a w sobotę wybraliśmy się do Czech do Skalnych Miast. Pogoda nam dopisała więc przeszliśmy całą trasę łącznie z tzw. wilczym jarem, który wymaga nieomalże umiejętności wspinaczkowych, ale co ja nie dam rady? W niedzielę powrót ale tu niespodzianka, od rana leje, jak z cebra. Chmmmm … Założyliśmy kombinezony przeciwdeszczowe i z duszą na ramieniu ruszyliśmy w drogę. To była moja pierwsza jazda motocyklem w deszczu, jako kierowcy oczywiście, bo jako pasażer nieraz tego doświadczyłam. Przez 3 i pół godziny podróży cały czas lało. Gdy dotarliśmy do domu słońce wyszło za pół godziny. Nie żałuję jednak, bo dałam sobie radę i zdobyłam kolejne doświadczenie.

Pozdrawiam Was wszystkie razem i każdą z osobna :)
 
Zjola co racja to fakt!!!! :-):-) jaka ty dzielna dziewczynka jestes!! :tak:

U nas wczoraj bylo ponad 40°C wiec wybralismy sie w gory. Siedzielismy wlasciwie tylko w cieniu, ale i tak nas troszke sloneczko przypieklo, na szczescie mloda byla grzeczna :tak: super bylo, bo przynajmniej rzeskie powietrze i bylo czym oddychac:tak::tak: Mam taki pled i jest naprawde super na pikniki home&you - Pled Beachmat Teraz kosztuje duzo mniej :tak:
 
zjola, brzmi bajecznie, w sumie nawet z tym deszczem w tle.

gratuluję odwagi! teraz jak samodzielnie jechałaś w strugach deszczu żadna trasa nie będzie straszna.

tez zorganizowałam wypad weekendowy :cool2: do kina...
byłam na "Iluzji" wszystkim polecam.

gatto, u ciebie nadal takie upały. mam znajomą włoszkę, która tez wiecznie w upały zmyka w góry. to chyba taka włoski sposób na wysokie temperatury

buziaki
 
Ostatnia edycja:
A my świętowaliśmy 3 urodziny Adrianny, pogoda nie dopisała, bo do 12 w południe padało, wczesniej w nocy burza z ulewami, więc zabawa w ogrodzie nie wypaliła, po 13 wyszło słońce i cała ziemia parowała, więc była jedna wielka sauna. Tort sernik-jogurtowy nie dał rady w ten ukrop pomimo dodanej żelatyny :-p Więc tort zamienił się w deser z lodami i został podany w pucharkach. ;-) A brownie kawowe zrobiło za tort. Do tego jubilatka stwierdziła, że w sukience za gorąco i będzie biegać w samych gaciach, siostra poszła w tym samym kierunku i biegała w samej pieluszce. Mimo wszystko zabawa była, humory dopisały, zdjęcia są śmieszne, bo Ada zdmu****e świeczki w gaciach, więc za kilkanaście lat będzie co wspominać. :cool2:
 
Emy bo to jedyne miejsce, gdzie nie ma tak duzo wilgoci i sie czlowiek nie rozpuszcza. Ludzi bylo naprawde duuuzo.

Lily potem bedzie niezle sie smiala z tych urodzin w gatkach:tak:
 
reklama
U mnie dzisiaj chłodno wszyscy w domu się cieszą a ja narzekam uwielbiam upały wręcz ciężko mi sobie zime wyobrazić :szok: JEdyna pora roku której baaaardzo nie lubie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry