Chcialam pogratulowac Bibianie i Emy- z calego serca!!!Wasze szczescie chyba najbardziej cieszy po tym co przezylyscie.Az serce rosnie kiedy sie czyta Wasze pozytywne wpisy.
Sliczny Synek Emy a Twoich Synków Bibiana tez nie widzialam jeszcze.
Przeszlosc caly czas jest w nas i nie da sie zapomniec naszych dzieci,ktore sa w niebie ale jest jakos lzej,troche lzej...
Czasem zdarzaja sie takie dziwne sytuacje- jestesmy w parku i nagle jedzie wózek z blizniakami - chlopcy w wieku w jakim by byli teraz moi...Ola sie do ich smieje,raczki wyciaga,oni tez sie smieja do Oli a ja mam lzy w oczach...Albo wyglupiamy sie z Ola w domu ,smiejemy sie i nagle w radiu slychac piosenke "Tears in Heaven" Claptona i tez ten moment ciszy,smutku,lez...
Ehh....
Codziennie dziekuje niebiosom,ze mam Ole,ze jest,ze wszystko sie udalo,ze jest zdrowa,szczesliwa.Bardzo ja kocham.