Kwiatuszek: To normalne, że się boisz i martwisz. Ja mam to samo. Widzisz, Moja w ogóle nie przewraca się na pleców na brzuch i z powrotem i też się martwię. U mnie to wiem, że jest to spowodowane obniżonym napięciem mięśniowym i muszę to wyćwiczyć. Ale staram się patrzeć optymistycznie, choć uwierz jestem z typu panikarzy jeśli chodzi o moje dziecko. Same się kiedyś wykończymy. Daj jej jeszcze troszkę czasu albo właśnie skonsultuj z lekarzem lub fizykoterapeutką. Mi wczoraj powiedziała, że pediatrzy też nie mają aż takiej wiedzy w tej dziedzinie, oczywiście nie wszyscy, ale dużo. A nam czasem właśnie przydałby się ktoś kto podpowiedziałby jak trzymać dziecko, jak podnosić, jak stymulować. Ja się dowiedziałam, że dużo rzeczy robiłam źle, i teraz będzie mi ciężko zmienić choćby sposób podnoszenia Małej. Ale muszę.