reklama

Odskocznia;))))

emy ciesze sie,ze u Was wszystko ok:) Najważniejsze,ze malutki zdrowy:) Co do pakowania...my nawet jak na weekend wyjeżdżamy to mamy auto po sufit spakowane-a wszystko to tobołki małej:-DTu mata złozona w kostke,tu zabawki,sprzety ułatwiające mi opiekę nad nią ,jedzonko,ubranka i tak robi sie kilka toreb.Bynajmniej wszystko się przyda-to moja zasada na wyjazdy:-D
Baseniku zazdrościmy,nas nastraszył lekarz,ze to skupisko wirusów i mężowi sie odwidziało:(((

Emy ja tez chudne a ciagle wpierdzielam słodkie,normalne obiady też.Waga ani drgnie w góre.Jakby nie było jest ok,wróciłam do swojej starej sylwetki,nie narzekam..no moze troche,bo gdzies mi mój tyłek zaginął:-DO piersiach nie wspomne...gdzie moje duże C???Były i nie ma:-D Najgorsze było szukanie ciuchów na siebie we własnej szafie.
Właśnie piczka sie obudziła...super...
 
reklama
Kto coś mówił o kolejnych starankach? LIli? Super! Ja chyba też chcę, tzn muszę, bo jak nie będę miała następnego to Ali będzie nieszczęśliwym dzieckiem z nadopiekuńczymi rodzicami.
Ale jeszcze nie teraz, powiedzmy, że pod koniec roku rozpoczniemy...
Ktoś coś potwierdza :tak:, jeszcze 5 miesięcy i zaczynamy, co prawda kusi mnie, oj kusi, żeby już, ale głowa mówi zdecydowanie "nie". Będzie dobrze, jak Weronika pójdzie do przedszkola, a ja zostanę z jednym w domu. :-p

Co do pakowania, jak mieliśmy tylko Adriannę to samochód był zapakowany po szczyt, jak mamy i Adriannę i Weronikę to pół bagażnika wolnego. :-) Człek się lepiej organizuje. :-p Miałam taką torbę na wyjścia tzw, śmiać mi się chciało gdy pakowałam w nią i ciuchy dla Adrianny i Weroniki, a 2 lata wcześniej ledwo upychałam w nią ciuchy dla Adrianny. :cool2:
 
Fajnie,ze się dziewczyny staracie o kolejne pociechy.Nawet Wam troszkę zazdroszcze...Cuuudownie miec duzo dzieci w domu,cudownie to wszystko przezywac od nowa:))) Pewnie przy kazdym dziecku jest sie coooraz madrzejszym,sprawniejszym itp wiec nie ma co poprzestawac w staraniach.
Szczerze to tez bym bardzo chciala ale boje sie bardzo,najbardziej tych usg wczesnych,dziwnych diagnoz to mnie paralizuje,pozniej porodu,komplikacji bo jesli chodzi o samo dziecko i opieke i wychowanie to nie mam zadnych watpliwosci,bo sprawdzam sie w roli Mamy i mysle,ze poradzilabym sobie jeszcze z niejednym gagatkiem chocby nawet zawarli spolke i budzili mnie co godzine w nocy na zmiane:)))
Wszystko da sie wytrzymac.
U mnie tez waga poleciala w dól.10 kg mniej niz przed ciaza,wrocilam do wagi panienskiej:))) Garderoba cala w wymiany,tylko skarpetki sa na mnie dobre,reszta wisi na mnie,wszystko z tylka spada,niedlugo chyba zacznę szelki do majtek zakładać:)))
Jak juz sie wybiore na zakupy to i tak zawsze wole cos Oli kupic niz sobie.
Co do wyjazdow to wiecie,ja juz 3 lata w Polsce nie bylam.Strasznie dlugo...Chyba w to lato sie wybiore sama z Ola.Na razie planuje zabrac tylko bagaaz podreczny,bo nie chce mi sie szarpac w wozkiem i duzym bagazem,ciekawe czy sie uda spakowac na tydzien w granicach 10kg.
Jeszcze nie kupilam biletu ale mysle,zeby w koncu wybrac do Polski.
Anastazja juz chyba z 4 raz chce napisac gratulacje dla Ciebie!!! Wszystkiego dobrego dla Maluszka,niech rosnie zdrowo!
 
aniolkowamama 10kg na tydzien? Hm... nie wiem... ciężko... myślę, że dasz radę ale jeśli planujesz wyjazd latem i wiesz, że będzie gorąco :cool2:Powodzenia!!!
Lili pocieszyłaś mnie z tym pakowaniem, czyli jest nadzieja, że z dwójką wyjdzie mi lepiej. Byliśmy u rodziny 5 dni a ja miałam wrażenie, że pół domu do samochodu wpakowałam :-):-D
a wcześniej byłam z tych co twierdzą, że to co się zapomni można zawsze kupić, najważniejsze to zabrać kasę i doumenty

emka nie wiem jak z tym skupiskiem wirusów. ja nie z tych co panikują, cieszę się tylko, że nikt mojemu mężowi nie nagadał bo też pewnie by marudził..
młody pływa w piance, basen jest podgrzewany... jak narazie nic nam nie jest
 
emy u nas z basenu dupa,bo mąż się rozmyślił a to on miał fikać z małą w wodzie...gdzie ja tam z tymi krzywymi girami:-D:-D:-Da gdyby jeszcze byłby jakis fajny instruktor to bym padła,wpłynęła na samo dno i tam leżała w bezdechu do końca zajęć:-D:-D:-D
 
Emka ty wariacie, chcialabys go od dolu podgladac, co??:-D:-D

Emy fajnie, ze wam sie basen podoba:tak: my tez chodzimy, choc teraz mielismy mala przerwe, ale ogolnie jest super!

A jesli chodzi o starania, to ja tam sie NIE staram:-):-D

Z pakowaniem to jest tak, ze czy sie jedzie na 2 dni czy na miesiac to tobolki sa takie same:happy2:
 
emka a czym się zajmuje twój mąż,że mogłabyś pracować z nim?firmę macie? A ta znowu o tych krzywych nogach:wściekła/y:Puknij się w głowę kobieto!! Bo na basenie to pewnie same miss przebywają...No ostateczny argument - w wodzie nóg nie widać,a idąc do wody zawsze można owinąć się ręcznikiem lub pareo:-p:-)
czarna no u mnie znowu okres rozliczeniowy,więc czuję się usprawiedliwiona;-) Jeśli chodzi o chudnięcie-słyszałaś o diecie Strażników Wagi?Moja znajoma pięknie na niej schudła.Sama próbowałam,dwa pierwsze tygodnie pięknie chudłam,potem niestety wypadły święta,korzonki,mąż w domu i jakoś zaburzyło mi to rytm,ale muszę znowu zacząć...
gatto wróciłaś już do pracy? A to jakaś różnica czy jego autem czy swoim?:szok: Ja czasem wytykałam emowi jego mandaty,więc jak sama zarobiłam (350zł !) byłam wściekła na siebie,a on się tak śmiał jakbym mu gwiazdkę z nieba podarowała.Głupi jaki czy co?;-)
anastazja a ty masz jeszcze to biuro podróży? Bo jak tak to bora-bora nie tak daleko...;-)
pleni a myślałam,że już zupełnie o nas zapomniałaś draniu:-)
lili zlałam się z tego wielbłąda:-)
 
lili widze że z tym pakowaniem to u nas tak samo... jakoś mieszczę się w tej samej torbie co przy Michale :-D moze też plus taki że u moich różnica w rozmiarze to tylko jeden numer, weronkka 86 a michał 92 więc od biedy oboje mogą chodzić w tych samych ubraniach (michała oczywiscie w kiecki nie ubiore ;-p)

emy wpadaj czesciej, ja tez co prawda tylko podczytuje ale fajnie sie czyta :-p
 
reklama
emka to ty nie widziałaś moich nóg!!! strach się bać!!! :szok:
ale na basen chodzę, jak się napatrzę na inne mamuśki to czasem stwierdzam, że nie jest ze mną aż tak źle... hehehe
a instruktor cóż.... kobieta nam się trafiła

lili wielbłąd mało pakowny jest niestety.. no i śmierdzi

karola znalazlas moze zaklinaczke dzieci t.hogg??? nie mogę znalezc nic w pdf

jak któraś z was ma to poproszę ślicznie
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry