reklama

Odskocznia;))))

Emka , ok czyli moze są jakieś pierwsze , male nocniki - poszukam i zakupię
Karola , fajnie że jesteś :) Jas bardzo mi się podoba i pasuje do Ali ( też krotkie)

Możliwe , ze jak Milan bedzie wiekszy to ojciec się bardziej bedzie zajmował , zobaczymy . Narazie jest do bani....

Mogłyby co niektore panie zajrzeć tutaj , co nie ?! :-p
Magda , Anulka ,Zjola , Ewelina , Danula , Emy , Odskocznia czeka !!!!!
 
reklama
a no jestem jak żadna "stara" bywalczyni nie ma zamiaru tutaj zajrzeć...:confused2::-p

Anastazja piszesz,ze juz wróciłaś do formy z przed ciąży? nieźle...mnie się gęba nie zamyka...z Alą przytyłam przez całe 9msc tylko 4kg,a teraz od początq mam już 8kg do przodu:szok: jak dla mnie to sporo...mąż jest pod wielkim wrażeniem,że można aż tyle jeść:laugh2:
 
To mówicie że nie mam co na mojego narzekać? no dobra to nie będę, bo już miałam ochotę, a chyba nie jest najgorzej:-) aczkolwiek na początku było różnie, teraz też bywa różnie, bo miał pretensje do małego że wstaje o 5, prosiłgo żeby się budził o 6, jak się budził o 6 to prosił żeby o 7 , a jak raz obudził się przed 7 to błagał o pół godziny, także jeśli chodzi o poranki - tutaj jest bitwa :-D:-D
czarna - no właśnie wszystkie mamy obowiązki domowe oprócz obowiązków dzieciowych, a wy jeszce macie czas na forum a Ja jakoś mało zorganizowana chyba jestem :zawstydzona/y:
karola - u nas nie przeszło by imię Bartosz ani Szymon - a mnie się podobały, a później wciągnął mnie małżonek w oglądanie piłki nożnej , no i obrałam strategię kibicowania przystojnym piłkarzom :-p stąd pomysł na Czarka :-D Ja w ciąży przytyłam 11 kg, wskoczyłam na 79 kg, jakoś 5-7 dni po porodzie wstałam na wagę a tu niespodzianka - 66 ( zaciążyłam z 68 kg ), teraz 64-66 kg, apetyt na szczęście mam taki sam, co znaczy że nie odmawiam sobie słodyczy:-D na spacerach z małym nie siedzę na ławce tylko nabijam km - na pewno to też pomaga w odchudzaniu. Zaczęłam ćwiczyć, ale jak zrobiłam przerwę to od 3 dni nie mogę wrócic :zawstydzona/y:
 
hej,hej
No ładnie myślałam,że do rana mi zejdzie z nadrabianiem,a tu niecałe trzy strony po 5-ciu tygodniach?????:szok: gdzież wyście wszystkie się podziały?
Ja już dwa tygodnie temu wróciłam z sanatorium,niestety...:-(Przywiozłam z niego niezłą kondycję i masę przemiłych wspomnień;-),a zostawiłam kilka kilogramów,wiec jak dla mnie zamiana wyszła na ogromny plus:-D.Nic więc dziwnego,ze wkroczyłam w wiosnę dość optymistycznie:rofl2: choć przyznam,że zderzenie z rzeczywistością po powrocie było dość bolesne... A tu od razu musiałam wskoczyć w okres rozliczeniowy:baffled:
Ale najlepsze jest to,że w sanatorium zmobilizowałam się do tego stopnia,że ćwiczę codziennie również po powrocie i waga spada nadal:tak:
Zarazili mnie tam miłością do mini trampoliny i nordic walking.
Poza tym przybył do naszego domku nowy mieszkaniec w postaci przesłodkiego szczeniaczka,więc rozrywkę mam na całego.
To tyle u mnie,jakby kogoś interesowało:-p;-)
 
anty , to fajnie tak sobie odpocząć i zregenerować się ... a ćwiczenia - ważne żeby dalej kontynuować , szkoda zaprzepaścić tego co już dokonałaś , trzymam &&&& zatem .
A jaki to szczeniaczek ? pokaz focie :)
anastazja , normalnie masz złotego chłopa !
Gatto ????
 
anastazja Bartosz to mój mąż:-p,a Szymon też mi się kiedyś podobało,ale mamy jednego takiego kolegę,którego nie zbyt lubimy i on nas jakoś zniechęcił do tego imienia:sorry2:.co do wagi to jak teraz zaszłam to ważyłam 49-50kg,a teraz mam na wadze 57,58kg.
 
czesc i czolem, niemozliwe, ruszyl sie watek? toz to jakis cud chyba....

Anastazja to w sumie mozemy sobie reke podac, bo moj eMek tez nie najgorszy, choc czasem opiernicz mu sie trafi, ale wszystko zrobi przy mlodej. Ja to nawet nie pamietam kiedy ja kapalam:baffled: zawsze on:tak:
No, ale moze to przez to, ze od poczatku musial sie nia zajmowac, bo w sumie mnie tak pasowalo, potem bylam w szpitalu, wiec jakos chlop musial stanac na wysokosci zadania:-D

Czarna musisz po prostu radykalnie podejsc do sprawy, w jedna sobote bez jakichs wiekszych uprzedzen, ubrac sie , umalowac, wreczyc mlodego tatusiowi, poinformowac, ze zupa dla malego jest w lodowce i z usmiechem wyjsc...no na poczatek moze nie wylaczaj telefonu i nie oddalaj sie dalej niz to samo osiedle:-D:-D, ale gwarantuje ci, ze uda sie im przezyc, obydwojgom:tak::-)

Emka ty juz sadzasz mloda na nocnik?? moja tylko chodzi z podkladka po domu, ale raczej nie kuma o co kaman:-D i ie klòc sie z chlopem :angry: :-D

Karola sliczne imie Jan :tak: bardzo mi sie podoba:tak: no i dobrze, ze tyjesz, bo ty chudzina jestes:tak::tak:

Ja z waga tez zeszlam do sprzed ciazy, ale opona spozywcza mi zostala i jej jeszcze w pozostaniu pomagam, pompujac w nia czekoladki, tiramisu i inne takie tam;-);-)

Anty, no to zes zaszalala! senatorium, sport, szczeniak....hmmmm...a kiedy ty sie bierzesz konkretnie za robienie potomka??:-D bo jakos mi to umknelo w poscie:-):-)

Moja Gattinka jest tak slodka, ze chcialoby sie ja zjesc.....czasem jest wkurzajaca i chetnie bym to zrobila:tak:coby miec ja chwile z glowy hihi, dzis skrecalysmy razem regal ikeowski i wsadzala mi takie drewniane kolki w dziurki:-D:-D
Poza tym ciaaaaagle to samo, pranie, prasowanie, sprzatanie bez widocznego rezultatu, praca, dom, obiady i tak w kolo macieju:happy2:
 
czarna szczeniaczek to czystej rasy kundelek:-D,ale słodziak z niego niesamowity.Przy tym wiercioch straszny,więc nie udało mi się jeszcze zrobić mu sensownego zdjęcia telefonem,a do aparatu zapomniałam kupić baterii.Jednak popracuję nad tym;-) Co do ćwiczeń jestem tego samego zdania co ty i na razie nie odpuściłam sobie nawet jednego dnia,zobaczymy jak będzie dalej,ale raczej zdeterminowana jestem po tym jak nawet ciotki (wredne małpy;-)) oznajmiły mi,że przytyłam. Jak bym sama o tym nie wiedziała:baffled::-)
gatto no właśnie chyba zrobiłam kolejny krok do przodu,bo do tej pory unikałam nawet odpowiedzialności za zwierzaczka:-) To jest tez fajny test na rodzicielstwo;-),który niestety m raczej na razie oblewa:no: I jak tu mu dać dziecko?;-)

A jak tam u was z przygotowaniami do świąt? Bo ja na razie całkowicie olewam tak przyziemne sprawy:-D Chociaż wczoraj zrobiłam trochę większe zakupy,więc już coś:cool2:
 
Gatto tęskno za Tobą i to bardzo!!Choć rozumiem brak czasu na kompa...U mnie też wieczorne siedzenie na BB sie skończyło a w dzień trudno jest przy małej. Gattinka ma już rok i 2 miesiące...zleciało...a dopiero co walczyłaś z bólem po cesarce...To samo moge stwierdzić o sobie-i do tego dodać,ze już 10miesięcy nie spie:angry::-D Przeogromne buziaki dla Was!!!
Zjolka,Anulka ??????????????????????????????????????????????????????????????????

anty
święta?Przygotowania? Oj to nie moja bajka,nie rozumiem tego całego zamieszania a już tym bardziej wokół Bożego Narodzenia...Jakoś nie lubie Świąt,wiem dziwne,ale tak jest.Choć będę je celebrować dla małej,żeby jakąś radochę z nich miała...
 
reklama
eeeee, przygotowania do swiat? ja nie mam czasu se obiadu zrobic, a co dopiero swieta hahaha. Mielismy jechac do PL, ale nie dostalam urlopu i tym sposobem siedzimy tu na tylku:-p

dzis umylam kazwalek kuchni hehehe to juz krok do przodu w przygotowaniach, jutro umyje inny kawalek, to pierwszy sie pewnie zabrudzi hehehehe, to w sumie jaki jest sens?:confused::eek:

Emcia ty wiesz, ze czasem ta blizna mi daje znak o sobie....dziiiiwne to....daj Nine porzadnej kolacji, jajecznice na bekonie jej zrob, pajde chleba i zobaczysz, ze bedzie spala do 6 :tak::-D:-D Buziaki wielkie!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry