witajcie kochane
dziekuje za wszystkie dobre słowa.poród szybki i o wiele "przyjemniejszy " niż z Alą.Jaś rośnie jak na drożdżach,je dużo,śpi,generalnie jest grzecznym dzieckiem:-).ja też już doszłam do siebie po porodzie,wchodzę już nawet w swoje ciuchy z przed ciąży więc jest ok

.Ala sprawdza siejako starsza siostra,pomaga,przynosi wszystko itp.teraz mamy etap nocnikowania,załatwia się na nocnik,siku robi,potrafi pokazać,że chce jej się.pampersa zakładamy do spania i na wyjścia.
co do kasy..z kąd ja znam ten temat...ja już nie pracuje od 3 lat...zawsze byłam na "swoim",a teraz od dłuższego czasu pracuje mąż...u nas nie ma się kto zająć Alą.moja mama pracuje,teściowa także więc ja siedzę z dzieciakami...w przyszłym roq planujemy wypuścić Alę do przedszkola,ale tylko w celach towarzyskich gdyż uwielbia przebywanie z dziecmi...wiec zostane z Jasiem w domu kolejny rok...dobrze,że chociaż odkąd mąż zrobił prawo jazdy C i zmienił pracę to pensję ma wyższą,bo tak to ciężko było,co msc pod kreską...teraz powoli zaczynamy wychodzić na prostą...niestety coś za coś...5 dni nie ma go w domu...ale narazie musimy się przemęczyć.
pozdrwiam was wszystkie kochane.ucałujcie swoje skarby