reklama

Odskocznia;))))

Do księdza karmelity przychodzi człowiek napity:
- Proszę księdza, całowałem.
- Ależ chłopcze to rozpusta, całowałeś dziewczę w usta?!
- Proszę księdza, trochę niżej.
- Ależ chłopcze to występek, całowałeś w pępek?!
- Proszę księdza, jeszcze niżej.
- Ależ chłopcze bądź przeklęty, całowałeś dziewczę w pięty?!
- Proszę księdza, trochę wyżej.
- Biorąc wszystko w jedną grupę, całowałeś dziewczę w... dupę!
- Niechaj będę potępiony, całowałem z drugiej strony!
 
reklama
To też dobre

Kujmy żelazo, póki jest w Polsce. :-D:-D:-D:-D

Idą dwa koty przez pustynię.
Jeden mówi:
- Wiesz, co? Nie ogarniam tej kuwety!:-D:-D:-D:-D:-D

Spotykają się na golfie prezesi dwóch firm. Jeden pyta:
- Słuchaj! Ty tym swoim, to coś płacisz?
- Nie. Od trzech miesięcy nic im nie płaciłem.
- I przychodzą?
- No, przychodzą cały czas.
- Dziwne. To tak jak u mnie. A może by zacząć brać od nich pieniądze za wejścia? :-D:-D:-D:-D:-D

Egzaminator zadaje kursantowi pytanie:
- Ma pan skrzyżowanie równorzędne. Tu jest pan w samochodzie osobowym, tutaj tramwaj a tu karetka na sygnale. Kto przejedzie pierwszy?
- Motocyklista - odpowiada pytany.
- Panie, co pan wygadujesz? - warczy zły egzaminator - Toż przecież
mówię! Tu jest pan, tu tramwaj i karetka. Skąd się wziął motocyklista?
- A czort ich wie, skąd oni się biorą...:-D:-D:-D:-D
 
To też dobre

Kujmy żelazo, póki jest w Polsce. :-D:-D:-D:-D

Idą dwa koty przez pustynię.
Jeden mówi:
- Wiesz, co? Nie ogarniam tej kuwety!:-D:-D:-D:-D:-D

Spotykają się na golfie prezesi dwóch firm. Jeden pyta:
- Słuchaj! Ty tym swoim, to coś płacisz?
- Nie. Od trzech miesięcy nic im nie płaciłem.
- I przychodzą?
- No, przychodzą cały czas.
- Dziwne. To tak jak u mnie. A może by zacząć brać od nich pieniądze za wejścia? :-D:-D:-D:-D:-D

Egzaminator zadaje kursantowi pytanie:
- Ma pan skrzyżowanie równorzędne. Tu jest pan w samochodzie osobowym, tutaj tramwaj a tu karetka na sygnale. Kto przejedzie pierwszy?
- Motocyklista - odpowiada pytany.
- Panie, co pan wygadujesz? - warczy zły egzaminator - Toż przecież
mówię! Tu jest pan, tu tramwaj i karetka. Skąd się wziął motocyklista?
- A czort ich wie, skąd oni się biorą...:-D:-D:-D:-D
:laugh2::laugh2::laugh2::laugh2::laugh2:

Raz kiedyś jurny wróbel w miłosnej euforii
Chwalił się, że zajeździ kobyłę historii,
Lecz kiedy wyładował temperament dziki,
Kobyła stwierdziła: - Chyba mam owsiki...
 
Ja nic do nich nie mam...
Mam nawet kilku znajomych ...
Ale przyznaj...
Że dowcipy o nich są śmieszne...

Są są...kurcze masz znajomych pedałów? Zawsze chciałam mieć pedałka przyjaciela ponoć to najlepsi przyjaciele kobiety...przydałby się ;-)

Do księdza karmelity przychodzi człowiek napity:
- Proszę księdza, całowałem.
- Ależ chłopcze to rozpusta, całowałeś dziewczę w usta?!
- Proszę księdza, trochę niżej.
- Ależ chłopcze to występek, całowałeś w pępek?!
- Proszę księdza, jeszcze niżej.
- Ależ chłopcze bądź przeklęty, całowałeś dziewczę w pięty?!
- Proszę księdza, trochę wyżej.
- Biorąc wszystko w jedną grupę, całowałeś dziewczę w... dupę!
- Niechaj będę potępiony, całowałem z drugiej strony!

:-D:-D:-D:-D:-D:-D
 
Dwóch pedałów miało stłuczkę. Podchodzi do nich kierowca dugiego samochodu i mówi:
- Panowie. To moja wina. Nie zwywajmy policji. Ja wam od razu zapłacę. Może być 5000?
- Mało.
- 10000?
- Mało.
- Ostatnia propozycja. 25000.
- Mało.
- TO **** WAM W DUPĘ!
- Czekaj Józek. Pan chce się dogadać.
 
reklama
Przepis na szarlotkę dla blondynów

1. Z lodówki weź 10 jajek, połóż na stole ocalałe 7, wytrzyj podłogę, następnym razem uważaj!
2. Weź sporą miskę i wbij jajka rozbijając je o brzeg naczynia.
3. Wytrzyj podłogę, następnym razem bardziej uważaj! W naczyniu mamy 5 żółtek.
4. Weź mikser i wstaw do niego skrzydełka końcówek miksujących i zacznij ubijać jajka.
5. Wciśnij od nowa końcówki do miksera, tym razem do oporu. Zacznij ubijać.
6. Umyj dokładnie twarz, ręce i plecy. W naczyniu pozostały 2 żółtka, dokładnie tyle potrzeba na szarlotkę.
7. Oklej ściany i sufit kuchni gazetami, meble pokryj folią, będziemy dodawać mąkę.
8. Nasyp 20 dkg mąki do szklanki, pozostałe 80 dkg zbierz z powrotem do torebki.
9. Sprawdź czy ściany i sufit są oklejone szczelnie, przystąp do miksowania.
10. Weź szybciutko prysznic!
11. Weź 4 jabłka i ostry nóż.
12. Idź do apteki po jodynę, plaster i bandaże. Po powrocie zacznij obierać jabłka. Przemyj jodyną kciuk!
13. Potnij jabłka w kostkę pamiętając, że potrzebujemy 2 jabłek, więc nie wolno zjeść więcej niż połowę! Przemyj jodyną palec wskazujący i środkowy.
14. Jedyne pozostałe jabłko pocięte w kostkę wrzuć do naczynia z ciastem, pozbieraj z podłogi pozostałe kawałki i przemyj wodą.
15. Wymieszaj wszystkie składniki w naczyniu mikserem, umyj lodówkę, bo jak zaschnie to nie domyjesz!
16. Przelej ciasto do foremki, wstaw do piekarnika.
17. Po godzinie jeśli nie widać żadnych zmian włącz piekarnik.
18. Po przebudzeniu nie dzwoń po straż pożarną! Otwórz okno i piekarnik.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry