• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Okres a karmienie piersią.

Duch

Zaangażowana w BB
Witajcie
Mam nietypowe pytanie. Jestem po kryzysie laktacyjny i dostałam okres czy istnieje możliwość że jak wróciłam do normalnego stylu karmienia piersią to czy okres zatrzyma się z powrotem. Chodzi mi o to dlatego, że moje dwa pierwsze dni okresu to jestem kłębkiem nerwów i boję się że znowu dopadnie mnie kryzys laktacyjny. A nie chciałabym przechodzić na mm dla 2,5 miesięcznego malucha z tak błahego powodu. A drugie pytanie to czy są jakieś środki na zatrzymanie okresu w trakcie karmienia piersią?
 
reklama
Hej, mimo kamienia wyłącznie piersią, dostałam @ dwa tygodnie po połogu i tak już zostało. Miesiączka regularna i nieco bardziej obfita niż przed ciążą. Córka ma ponad rok i nadal jest na cycu. Nie ma lepszego poprawiacza laktacji, jak mały ssak. Żaden laktator nie zrobi takiej roboty jak maluch. Jeśli wydaje Ci się, że tego mleka masz malo( w co nie wierzę), to dla świętego spokoju popijaj sobie herbatki dla karmiących, karmi, albo lactosan mama:-) A z pojawienia się @ to tylko się cieszyć, że jesteś zdrowa jak ryba:-) Pozdrawiam gorąco:-*
 
@Duch, co dla ciebie oznacza sformułowanie kryzys laktacyjny? Na czym polegał i co robiłaś? Jeśli pojawiła się menstruacja, to może niestety już wróciła, ale na tym etapie w ogóle możesz czuć sie różnie, bo nadal masz duże zmiany hormonalne. A jeśli czerpiesz z doświadczenia sprzed ciąży, że zawsze byłaś spięta przed okresem, to teraz naprawdę może być inaczej, ale na razie jesteś dopiero moment po połogu, a twoja gospodarka hormonalna jeszcze nie jest wyregulowana..
 
Właśnie jak miałam problem z karmieniem to piłam sobie herbatkę latosan :)
No i super:-) możesz sobie kupić jeszcze ten lactosan w proszku do rozpuszczania lub sam słód jęczmienny, bo to o niego głównie chodzi. Ja mam to szczęście, że mam w rodzinie doradcę laktacyjnego i bardzo często korzystałam z jego pomocy. I wiem teraz, że dużo siedzi w głowie, a mój biust to ciągle pracująca, mleczna fabryka, takie w perpetum mobile:-) życzę wytrwałości i spokojnej głowy, bo nie ma nic piękniejszego, jak ta magiczna więź. W razie jakichkolwiek pytań zapraszam na priv:-*
 
reklama
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry