reklama

Olkusz i okolice

czekoladko podobno dzieci na cycu mogą nie robić kupki długo, ale jak mu to przeszkadza to nie mam pojęcia co. Ja mojemu jak coś było nie tak to z rana dawałam trochę wody przegotowanej i szło. Ale nie wiem jak Twoj z butelką, może łyżeczką. Poza tym jak widziałam że się męczy to robiłam mu rowerek. Kladłam na przewijaku z odpiętą pieluchą i zginałam mu delikatnie nóżki do brzuszka, potem masowałam brzuszek, a potem znowu zginałam. I naprawde pomagało, kupka szła jak należy :)

galazka być może, że te sterydy spowodowały, że schodzi to co tam siedziało i zatykało i tworzyło stan zapalny. Może tak jest. Oby to to, a nie coś nowego .... nooo to już trochę kaszlesz...
 
reklama
mój będzie w domu dopiero o 19, więc też cały dzień standardowo sama :-)
i to z dwójką chorych dzieci....
a na dodatek już 2 nocki własciwie wogóle nie spałam i nie pytajcie jak się czuje :no::no:
 
mamBartuli przyginam mu nóżki do brzuszka ale to niestety nie pomaga:-(
Może faktycznie spróbuję z tą wodą przegotowaną.
A ja dziś sama - mąż w delegacji, wraca jutro i tyle z moich walentynek:-(
 
Nie wiem czy można podać czopek takiemu maluchowi bez konsultacji z lekarzem:-(?
Dałam mu wody-zobaczymy co będzie. jak nie pomoże to chyba musimy sie wybrać do lekarki, tylko że ona powie pewnie że to nic wielkiego...że w końcu zrobi:-(.
 
Krzyś jak ulewał tak dalej ulewa :/ Nie wazne czy z zagęszcaczem czy nie to i tak uleje, tylko zagęszczonego uleje mniej. W sobotę robimy chrzciny a w tygodniu pojadę z małym na USG brzuszka. Jeli chodzi o karmienie to przeszłam na mieszane czyli rano,wieczorem i w nocy dostaje pierś a cała reszta to butla i jest mi TAAAK BAAAARDZO wygodnie :D Nie wspomnę o tym, że po butli dłużej śpi w nocy :))

Mika to całkiem miły prezent na walentynki :D I pomysłowy jest twój mąż :)

Eldcia a czemu ty na diecie?? Jedz wszystko bo dziecko wydelikatnisz. Ja sprawdzałam w weekend strogonowa i pieczarki nie robią na małym większej różnicy.

Czekoladka jest jedno wyjście - termometr i w odbyt :) Tzn smarujesz końcówkę termometru oliwką i wsadzasz w odbyt małemu może przepcha a jak nie to zaparz mu lekki rumianek. No to widzę, że Krzyśki z zebami tez idą łeb w łeb :)
Patrzylam mu dokladnie w buźkę i mi to wygląda na zabek bo jest wyraxnie spuchniete... tylko dziwne, że nie idą dolne jedynki pierwsze...


Oj pochwale się - dostałam od męża bukiet czerwonych róż :D A ja nic dla niego nie mam...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry