Mamy w domu 1.5 miesięcznego brzdąca. Dostaliśmy zaproszenie na urodziny, impreza aż do rana, na sali. Impreza za niecały miesiąc Mąż upiera się żeby iść a dziecko zostawić u jego mamy( mieszka dosłownie 10 minut od tej sali). Ale. Boje się że dla takiego małego dziecka będzie to szok. Będzie miał ledwo 2 miesiące. Babcie widział może z 3 razy. No i w domu mamy rytuały które przestrzegamy codziennie. Wiadomo tam babcia nie wykąpie, nie będzie jego łóżeczka. Boje się że będzie płakał a wiadomo mąż wypije i nie będziemy mieli jak jechać do nich, ja prawka nie mam. Ja bym najchętniej nie szła albo wzięła małego ze sobą i bylibyśmy tylko chwilę. Synek hałasu się nie boi. Im głośniej tym lepiej śpi.