No właśnie znów się otworzyła możliwośc wyboru, czy nasze dzieci mają iśc do zerówki, czy do szkoły. Boję się, ze zerówka w szkole to będzie dla Wojtka strata czasu (bo nie wiem, jakie nauczycielki tam będa i czy nie będzie równania "w dół"). Ale z drugiej strony z gruntu jestem przeciwna 6latkom w szkole.
My już po diagnozie przedszkolnej. Badała niezależnie pani psycholog i logopeda oraz panie wychowawczynie.
Wg psychologa Wojtek ma prawidłową percepcję wzrokową (odwzorowanie), słuchową, dzielenie na sylaby i synteze sylabową, rozwój mowy prawidłowy i w ogóle dobrze wypadł. Nie zawsze prawidłowo trzyma ołówek i na badaniu schematycznie narysował postać ludzką. To mnie nie rusza, bo Wojtek potrafi rysować z wieloma szczegółami, a że nie narysowal rąk ludzikowi, to inna sprawa :-) Oceniony został jako wesoły, chętny do robienia zadań, ma prawidłowe tempo pracy i chętnie opowiada.
Badania robionego przez wychowawczynie nie widziałam, ale wynik jest 104 na 110 punktów (przy czym od 99 jest uznane, ze jest bardzo dobrze). Czyli super. Bedzie jeszcze rozmowa z paniami na temat wyników badania. Ciekawa jestem co powiedza i czy będą rekomendowac dla Wojtka 1 klasę.