Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Marta odważna jesteś rodząc za granicą i masz racje dając szansę rodzinie na bycie razem. To mega ważne. Mi się wydaje, że nie dałabym rady przejść przez poród i te pierwsze tygodnie bez męża.
Dziękuje AjakAnia za wsparcie...zawsze warto spróbować i zawsze można wrócić...a nie chce później żałować, że nie spróbowałam czegos lepszego dla mojego maluszka:-) busiaki dziewczyny....mamusią dużo cierpliwości i miłości od swoich maluszków, a mamusią z brzuszkami porodu bez komplikacji i wszystkeigo dobrego:-)
tu są dobre komentarze opisujące więcej takich historii...masakra jakaś..ja raz miałam doczynienia z doktorem Sz. to była jakaś masakra, przez jego nie odpowiednie leki hormonalne przytyłam 25 kg, a pani doktor G. przy poronieniu tak mnie masakrycznie zbadała że przez tydzień jeszcze czułam...
ja znam tam troszkę osoby z tego oddziału i z tego co wiem to dostała bardzo silnego krwotoku..ale kto przyjmował albo coś to niestety tajemnica lekarska...ale zapewne ostrów będzie chciał to uciszyć...
Dziewczyny które macie poród jeszcze przed sobą - NIE NAKRĘCAJCIE SIĘ - jak wiecie spędziłam w szpitalu na położnictwie prawie 3 tygodnie i co nieco zaobserwowałam. Tam jest naprawdę dobra opieka i podczas porodu jak i już później na samym oddziale. Wypadki zawsze się zdarzały i zdarzać niestety będą. Nie wiemy co się stało z tą dziewczyną i podejrzewam że zanim prawda wyjdzie na jaw to już na ten temat powstaną legendy. Prawdą jest że co do niektórych lekarzy można mieć jakieś ALE, ale nie możemy się dać zwariować.