Chciałabym jeszcze poruszyć temat "otyłościowy". Nie odnosicie wrażenia, że z powodu naszej wagi będziemy ciężej przechodzić ciążę? Lekarze nie są dla Was niemili?
W ciągu ostatniego miesiąca schudłam 2 kg. Nie miałam wymiotów, choć trochę mnie mdliło, ale za to wypróżniam się po kilka razy dziennie, aż mi pani gin zaleciła kontakt z internistą...
Ale ponadto strasznie puchną mi stopy (są upały, to fakt, ale w żaden sposób sobie z tym nie radzę) - pomimo tak wczesnej ciąży i jeszcze jedna rzecz, która mnie stresuje: otóż po przebudzeniu mam zdrętwiałą i gorącą zewnętrzną część prawego uda... Gin powiedziała mi, że to może być początek rwy kulszowej... Czy to możliwe? Nie czuję bólu, tylko takie "ciało obce"...
Ponadto ciekawa jestem, czy przez fałdki tłuszczu nie jest tak, że później zaczyna się czuć ruchy Maleństwa?
Pozdrawiam Was w ten pochmurny, acz gorący dzionek